Droga 66 - wszystko co musisz wiedzieć przed podróżą | Busem Przez Świat - blog podróżniczy

Droga 66 – wszystko co musisz wiedzieć przed podróżą

Droga 66 to najsłynniejsza droga Ameryki. Wiedzie przez 8 amerykańskich stanów i jest marzeniem prawie każdego podróżnika. Droga 66 jest symbolem amerykańskiej wolności i żywym muzeum Ameryki ostatniego stulecia. Dzięki starym stacjom, restauracjom, miasteczkom i motelom na Drodze 66 można poczuć się jak w Ameryce lat 50′ i 60′. Można tu poczuć ducha prawdziwej amerykańskiej prowincji i poznać historie ludzi, których nie zapomni się do końca życia.

Ale czy Drogę 66 wciąż da się przejechać? Czy ta trasa dalej istnieje? A jeśli tak, to jak się do tego zabrać?

W tym wpisie dzielimy się praktycznymi informacjami na temat podróży tą drogą.

Kiedy i po co powstała Droga 66?

Kiedy oglądałem amerykańskie filmy o Drodze 66, widziałem w nich ciągnącą się w nieskończoność prostą drogę, na której każdy kierowca wciskał gaz do dechy i przez setki kilometrów sunął po czarnym asfalcie niczym Kubica. Ale prawda jest taka, że Droga 66 nigdy nie była autostradą, na której można było rozwijać zawrotne prędkości. Droga 66 była raczej połączeniem dziesiątek średniej jakości dróg lokalnych.

Na początku XX wieku w Stanach nie było żadnej utwardzonej drogi, która umożliwiałaby podróż przez cały kraj. Jeżeli sto lat temu chcieliście przejechać z wybrzeża na wybrzeże, to lepiej było zdecydować się na konia niż na starego forda, bo większość drogi musieliście pokonać błotnistymi albo szutrowymi polnymi drogami. Ale Amerykanom wtedy to nie przeszkadzało. Uważali, że samochody to przejściowa moda – kolej to miała być przyszłość transportu! Już wtedy można było bez problemu podróżować pociągami. Problem pojawił się, kiedy Stany przystąpiły do pierwszej wojny światowej i Amerykanie potrzebowali szybko dostarczyć setki ciężarówek z środkowych Stanów na Wschodnie Wybrzeże. Auta grzęzły w błocie, a podróż okazała się mordęgą. Kiedy wojska dotarły do Europy, były w szoku. Europejczycy wprawdzie nie mieli jeszcze wtedy wypasionych autostrad, ale mieli już bardzo rozbudowaną sieć utwardzonych dróg, którymi można było podróżować, nie mając błota po pępek. Tak jak dzisiaj moda przychodzi do nas z USA, tak wtedy europejska moda na solidne drogi zawędrowała do Nowego Świata.

Drogi międzystanowe były potrzebne wojsku, ale też przemysłowi i zwykłym mieszkańcom. Samochody stawały się coraz bardziej powszechne. W 1910 roku w Stanach było zarejestrowanych 180 tysięcy pojazdów. Dziesięć lat później było ich już 17 milionów. Amerykanie z utęsknieniem wyczekiwali drogi, która pozwoli wyjechać dalej niż do sklepu na drugim końcu miasta.

Stany postanowiły więc stworzyć sieć dróg stanowych łączących wszystkie największe miasta. Środkowe i zachodnie stany były wtedy jeszcze bardzo słabo zaludnione, a mapa dróg przypominała pracę licencjacką na miesiąc przed terminem. Była pustą białą kartką. Dlatego władze siadły z linijką i zaczęły kreślić proste linie – głównie pionowe i poziome. Drogom pionowym nadawano numery nieparzyste, a drogom poziomym – parzyste. Zresztą podobną numerację stosuje się na całym świecie, wliczając Polskę i wszystkie nasze trzy autostrady – A4 i A2 są poziome, a autostrada A1 jest pionowa. Jedynym wyjątkiem w Stanach była Droga 66, która leci na ukos – powstała głównie wzdłuż prowadzącej przez Stany linii kolejowej.

Droga 66 w większości miejsc powstała po prostu z istniejących dróg, którym postawiono na poboczu nowy znak z numerem 66.

Początkowo Droga 66 na większości odcinków nie miała asfaltu, więc przejechanie jej całej było praktycznie niemożliwe. Dopiero w latach 30. droga została utwardzona. Zmotoryzowani turyści uznali to za zaproszenie do podróży. Rodziny z środkowych stanów wreszcie mogły po prostu wsiąść w samochód i zobaczyć słynny Wielki Kanion czy Malowaną Pustynię. Kiedy na Drodze 66 zaczęli pojawiać się turyści, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać niezbędne biznesy usługowe. Stacje benzynowe, motele, hotele, sklepy, warsztaty naprawcze i restauracje.

Droga 66 powstała z połączenia wielu małych miasteczek – po prostu ich główne drogi (najczęściej nosiły nazwę Main Street, czyli Ulica Główna) przebiegające przez centra miasteczek zostały połączone ze sobą. Dlatego jadąc Sześćdziesiątką Szóstką, co chwilę jechało się przez centrum miasta, pełnego świateł i przejść dla pieszych. Sześćdziesiątka Szóstka była połączeniem wielu Ulic Głównych więc zaczęto nazywać ją „Główną Drogą Ameryki”.

Jak przebiega Droga 66 i ile ma kilometrów?

Droga 66 powstała w 1926 roku i ma w sumie 3945 km. Prowadzi od Chicago do Los Angeles i przebiega przez 8 stanów. W każdym z nich ma następującą długość:

  • Illinois (484 km)
  • Missouri (510 km)
  • Kansas (21 km)
  • Oklahoma (695 km)
  • Texas (299 km)
  • Nowy Meksyk (640 km)
  • Arizona (645 km)
  • Kalifornia (505 km)
0
kilometrów
0
stanów

Ile dziś zostało z Drogi 66?

Kiedy zaczynaliśmy przygotowania do własnej podróży śladami Drogi 66, masa ludzi pisała do nas, że tej drogi już nie ma i że nie warto nią jechać. Nie słuchajcie takich informacji – zdecydowanie warto, a ponad 80% trasy jest wciąż przejezdna. Faktycznie niektóre fragmenty zostały zastąpione nowszymi, szerszymi drogami, ale wciąż stoją przy nich stare miasteczka i atrakcje Drogi 66 – a to właśnie one, a nie sam asfalt, są w tej drodze najważniejsze.

Pozostałe, zamknięte fragmenty Drogi 66 trzeba objechać sąsiednimi drogami, ale zrobicie to bez problemu. Po prostu nagle natraficie na znak, że Droga jest zamknięta i GPS poprowadzi Was dookoła.

Czy cała Droga 66 ma asfalt?

Większość Drogi 66 ma asfalt, który został odnowiony i jest w lepszym stanie niż większość polskich dróg. Są krótkie fragmenty gdzie Droga 66 jest drogą szutrową (jak na przykład fragment za miasteczkiem Glen Rio) ale te fragmenty też przejedziecie bez problemu autem bez napędu na 4 koła. Ewentualnie możecie je objechać sąsiednią autostradą. My całą trasę przejechaliśmy autem osobowym bez napędu na 4 koła.

Szutrowy fragment Drogi 66

Czym i kiedy najlepiej przejechać tę trasę?

Kiedy?

Drogę 66 można zwiedzać właściwie przez cały rok, ale trzeba mieć świadomość, że w miesiącach zimowych wiele atrakcji będzie zamkniętych. Najlepiej więc wyruszyć na nią pomiędzy kwietniem a październikiem. Trzeba też pamiętać, że w środku lata w Arizonie, Kalifornii czy Nowym Meksyku bywa piekielnie gorąco – nawet po 45-50 stopni. Jeśli więc nie lubicie takiego ciepła to lepiej pojechać na wiosnę lub jesień.

Przeloty

Partnerem naszej podróży po USA była firma KLM. Dzięki ich nowemu połączeniu możecie polecieć m.in. do Los Angeles z Wrocławia (z przesiadką w Amsterdamie).

Czym?

Idealnym środkiem transportu będzie samochód – tylko w ten sposób trafimy do wszystkich małych miasteczek i będziemy mogli zatrzymać się w każdym starym dinerze. Auto można albo wynająć albo kupić.

Wynajem auta

Koszty wynajmu auta osobowego zaczynają się od 50 dolarów za dzień. Za kampera zapłacimy minimum 100 dolarów za dzień. Ale wypożyczając auto mamy pewność, że auto się nie zepsuje. A jeśli się zepsuje to będzie to problem wypożyczalni, a nie nasz. Trzeba liczyć się z dodatkowymi opłatami za zostawienie auta w innej lokalizacji (np. wynajmujemy w Chicago a oddajemy w Los Angeles) oraz za dodatkowych kierowców. Często wypożyczalnie wymagają karty kredytowej, ale nie jest to regułą.

Aut najlepiej szukać na stronach typu http://rentalcars.com albo https://www.economycarrentals.com/ gdzie ceny są często dużo niższe, bo korzystamy ze zniżek brokera.

Warto też zainteresować się relokacją samochodów, którą opisaliśmy tutaj: https://www.busemprzezswiat.pl/2018/10/relokacja-samochodow-tani-wynajem-auta-kampera/Zdarza się, że można wynająć auto nawet za 1 dolara na dzień.

Koszty wynajmu auta na 3 tygodnie (w maju). Odbiór w Chicago, zwrot w LA. Dopłata za zwrot w innej lokalizacji to tak jak widać 605 dolarów.

Kupione auto warto też dostosować do długiej podróży.

Kupno auta

Drugą opcją (którą my wybraliśmy) jest kupno samochodu. Od razu zaznaczam, że opłaca się to tylko przy długim wyjeździe – na minimum 2 miesiące. Dlaczego? Bo trzeba poświęcić nawet tydzień na kupno auta, ubezpieczenie, zarejestrowanie i przygotowanie go do trasy.

Ale za kilka tysięcy dolarów możecie kupić dosyć dobre auto, które na koniec wyjazdu sprzedacie i wyjdziecie na zero. Żeby kupić czy ubezpieczyć auto, trzeba mieć w USA adres – dobrze więc mieć w Chicago znajomego, który użyczy nam adresu i to do niego będzie wysyłana poczta z dokumentami.

Częstym problemem jest ubezpieczenie auta, jeżeli nie jesteśmy obywatelami USA. Nam ten problem udało się rozwiązać, ubezpieczając auto w Chicago u brokera, u którego pracuje kilka Polek. Panie zawsze znajdą jakieś rozwiązanie i udaje się ubezpieczyć auto. Tutaj znajdziecie to miejsce >>

Interesuje cię Droga 66? Koniecznie zobacz naszą nową książkę:

Busem przez świat. Droga 66

autor: Karol Lewandowski, Aleksandra Lewandowska

rok wydania: 2019

więcej o tej książce: Książka Droga 66>>

Podróż najbardziej kultową drogą Ameryki


Wyruszyliśmy w prawie 3-miesięczną podróż przez USA śladami kultowej Drogi 66. Szukaliśmy tego co z niej zostało, i ludzi którzy pomimo jej upadku, dalej wierzą w jej legendę. Przejechaliśmy każdy kilometr tej słynnej drogi, zobaczyliśmy prawdziwą amerykańską prowincję i poznaliśmy historie ludzi, których nie zapomnimy do końca życia. Chcieliśmy dowiedzieć się czy Ameryka, którą znamy z filmów jest prawdziwa i przekonać się na własnej skórze, czy Droga 66 już nie istnieje.

Ile czasu potrzeba na przejechanie Drogi 66?

Google maps pokazuje, że trasę z Chicago do LA da się przejechać w około 45 godzin, ale nie wierzcie w to. Najszybciej da się ją pokonać w tydzień, ale wtedy będziecie się zatrzymywać tylko na spanie i tankowanie. Jeśli chcecie czegoś doświadczyć i odwiedzać atrakcje na Drodze 66 to na całą trasę najlepiej przeznaczyć minimum 3 tygodnie. My przejechaliśmy ją w prawie 3 miesiące, ale bardzo często odbijaliśmy od Drogi 66. I na to też trzeba być gotowym – bardzo wiele ciekawych atrakcji nie znajduje się na samej Route 66, ale w promieniu kilku godzin jazdy od tej drogi.

Jeżeli macie mniej niż 3 tygodnie, to zdecydowanie lepiej jest przejechać tylko część 66-ki.

Która część jest najciekawsza?

Wszystko zależy od tego co kto lubi. Jeżeli interesują Was stare restauracje z szafami grającymi, stare stacje ze starymi autami, czy dobrze zachowane miasteczka, to najwięcej będzie ich we wschodniej części Drogi, czyli na trasie z Chicago do Oklahoma City.

Ale jeśli bardziej interesują Was piękne parki narodowe, egzotyczne widoki, pustynie, kaniony, otwarte przestrzenie i opuszczone westernowe miasteczka – to lepiej wybrać zachodnią cześć drogi i przejechać trasę od Oklahoma City do Los Angeles. Lub na odwrót.

Kierunek jest dowolny, ale ciekawiej i naturalniej jedzie się od Chicago do LA. Droga 66 była bramą na zachód i w tym kierunku podróżowało po niej najwięcej osób. Poza tym Los Angeles i otoczone palmami molo na Santa Monica, gdzie Droga 66 wpada do oceanu, jest idealnym zakończeniem podróży.

A naszym ulubionym fragmentem jest trasa przez Góry Czarne od strony Kalifornii w kierunku Oatman – starego westernowego miasteczka, opanowanego przez osły. Droga 66 wije się tu serpentynami przez góry i chyba nigdzie indziej nie wygląda tak malowniczo jak tutaj.

Czy Droga 66 jest bezpieczna?

Ludzie

Wiele osób pyta nas o to czy podróż przez Drogę 66 jest bezpieczna. Jak najbardziej. Droga 66 wiedzie głównie przez prowincje, gdzie wszyscy wszystkich znają, a ludzie są bardzo sympatyczni. Wiele osób nawet nie zamyka tu samochodów czy domów. Ale Wy tego nie róbcie – nie ma co kusić losu 😉

Uważać trzeba jedynie w większych miejscowościach, gdzie zdarzają się kradzieże. Trzeba zamykać auto, nie wolno zostawiać niczego cennego na widoku, a najlepiej parkować tylko w ruchliwych miejscach.

W nocy lepiej nie chodzić samemu po żadnym dużym mieście w USA (szczególnie Los Angeles, St Louis, Albuquerque).

Zwierzęta

Spora część Drogi 66 przebiega przez prerie i pustynie. Możecie spotkać tam grzechotniki, skorpiony czy jadowite pająki (np. czarne wdowy). Chodząc w nocy po kempingu trzeba mieć latarkę i głośno tupać, a w wysoką trawę wchodzić tylko w pełnych butach (wąż czy skorpion nie przebije się przez buty).

Nie można na noc zostawiać na dworze śmieci, jedzenia, czy nawet lodówek, bo może zwabić to skunksy, szopy czy lwy górskie.

Gdzie nocować na Drodze 66?

Motele

Przy Drodze 66 jest cała masa hoteli i moteli. Ich ceny zaczynają się od 40$ za 1 noc dla 2 osób. Standard jest bardzo różny ale generalnie niższy niż w Europie. Np. jajecznica (w płynie z butelki) na śniadanie to już rarytas.

W prawie każdym pokoju jest łazienka, telewizor, klimatyzacja, mikrofala i darmowy internet. Wiele miejsc ma też darmowe baseny.

Najpewniejszą i dosyć tanią opcją są motele dwóch sieciówek – Super 8 i Motel 6. Najlepiej rezerwować je przez portal booking.com, gdzie często na ostatnią chwilę trafiają się duże promocje.

Jeżeli planujecie podróż większą grupą to dobrą alternatywą będzie Airbnb, czyli wynajem prywatnych mieszkań, domów, lub apartamentów. Standard jest dużo lepszy niż w motelach, a przy dużej grupie może być nawet taniej. Rejestrując się przez ten link dostaniecie 100 zł na pierwszą rezerwację: https://www.busemprzezswiat.pl/r/airbnb

Kempingi

Na trasie jest bardzo dużo kempingów. Najtańsze są kempingi stanowe (State Park), które kosztują od 10 do 40 dolarów za miejsce (1 auto + kilka namiotów). Czasem trzeba odjechać pół godziny od Drogi 66 ale warto. W cenie macie łazienki, dostęp do wody, a czasem nawet prysznic. Często zdarza się, że prysznice są dodatkowo płatne, za pomocą ćwierćdolarówek (dlatego warto je zbierać).

Drugą opcją są kempingi prywatne, które są droższe (od 50 dolarów za noc) ale mają lepszy standard – zawsze są tu ciepłe prysznice, prąd, internet i pralki. Jedną z najlepszych sieciówek są kempingi KOA.

Noclegi na dziko

W wielu miejscach można nocować na dziko (w namiocie albo w aucie). Najwięcej takich miejsc jest na zachodzie, gdzie jest więcej pustyń i dzikich terenów. Za darmo i legalnie można nocować w prawie każdym lesie państwowym (National Forest) czy na rządowych terenach BLM. Najlepiej nocować tylko w miejscach które sprawdziły już inne osoby i potwierdzają, że jest to legalne. Znajdziecie je w 2 aplikacjach – Wiki Camps USA i iOverlander.

Gdzie jeść na Drodze 66?

Restauracje i dinery

Klimat legendarnej Drogi 66 zamknięty jest właśnie w tych dinerach, gdzie opary tłuszczu osadzają Ci się na włosach i do kolejnej kąpieli pamiętasz, że jadłeś frytki. Koszt obiadu w takim miejscu to 10-20 dolarów. W menu najczęściej znajdziecie tłuste hamburgery czy steki, ale coraz więcej jest też miejsc z daniami dla vegan czy bezglutenowców. Dobrą opcją są też azjatyckie restauracje, w których jedzenie jest dużo tańsze (8-15 dolarów za duży obiad) a jakość jest bardzo dobra.

Własna kuchenka

Warto na początku podróży kupić własną kuchenkę i śniadania oraz kolacje gotować sobie samemu. Kuchenkę kupicie za 50$ w Walmarcie. Do tego po 2 dolary kupicie butle, które starczają na 1-2 dni.

Zapasy jedzenia najlepiej robić co kilka dni w dużych marketach. W markecie kupicie też prostą lodówkę na lód, który za 2 dolary kupicie na każdej stacji.

Atrakcje Drogi 66

Rosnąca liczba podróżnych na Drodze 66 sprawiła, że wzdłuż trasy powstała masa punktów usługowych. Małe miasteczka, w których kiedyś była jedna stacja benzynowa, w latach 50. miały nawet z dziesięć takich stacji. Właściciele musieli się jakoś wyróżnić, żeby przyciągnąć turystów. Przy restauracjach, sklepach i stacjach zaczęły powstawać przedziwne atrakcje. Najskuteczniej działały, kiedy były widoczne już z daleka, więc bardzo popularnym sposobem na zwrócenie uwagi stały się olbrzymie rzeźby, np. wielkiego drwala, czy wielkiej babeczki. Dziwaczne pomniki stały się atrakcją samą w sobie, a turyści zaczęli zatrzymywać się w tych miejscach z ich powodu, a przy okazji robili zakupy w sąsiednim sklepie czy restauracji.

Dlatego dzisiaj przy Drodze 66, poza pięknymi parkami narodowymi znajdziecie też całą masę dziwacznych atrakcji, takich jak olbrzymi niebieski wieloryb czy kadilaki wkopane w ziemię.

Ciekawą atrakcją są też miasteczka widmo i różne opuszczone budynki. Wiele z nich opisaliśmy w artykule “Droga 66 – najciekawsze opuszczone miejsca”

Droga 66 jest rajem dla fanów motoryzacji – spotkacie tu setki starych zabytkowych samochodów.
Warto wybrać się też na rodeo, gdzie można zobaczyć jak bawią się ludzie z prowincji.
W wielu miasteczkach wciąż działają stare kina samochodowe.
Przy Drodze 66 mieszka wielu nietuzinkowych ludzi, którzy są bardzo otwarci i z chęcią rozmawiają z turystami. Warto ich choćby zapytać o drogę czy atrakcje w okolicy.

Zasięg i internet na Drodze 66. Jak nawigować po Drodze 66?

Tylko w niektórych miejscach Droga 66 jest dobrze oznaczona – znajdziecie tam takie znaki jak na zdjęciu po lewej. Tak jak widzicie, często zdarza się, że Droga 66 ma kilka rozwidleń i trzeba zdecydować, którym z nich pojechać.

Dobrym rozwiązaniem jest zainstalowanie aplikacji “Route 66 Ultimate Guide” i wbijanie w nawigację kolejnych interesujących Was punktów.

Najłatwiej nawiguje się za pomocą Google Maps, które można używać w opcji online lub offline (trzeba wcześniej pobrać konkretne obszary mapy).

Internet najlepiej kupić sobie na początku podróży w sieci AT&T. Testowaliśmy różne sieci, ale ta ma najlepszy zasięg. Za 30 dolarów dostaniecie kilka GB internetu na miesiąc.

Awarie i pomoc drogowa

Przy Drodze 66 jest cała masa mechaników, więc auto naprawicie tam bez problemu. Ale trzeba się liczyć z tym, że nie zawsze zostaniecie przyjęci tego samego dnia, a im większa prowincja tym koszty napraw bywają większe. Przykładowo wymiana rozrusznika, czy naprawa cieknącej chłodnicy to koszty 200-500 dolarów, z robocizną.

Warto przed wyjazdem założyć sobie kartę AAA, która gwarantuje Wam assistance. W razie awarii macie darmowe holowanie do 200 mil, a jeśli naprawa się przydłuży to dostaniecie też zwrot za hotel.

Wiele kempingów czy hoteli daje też 10-20% zniżki dla posiadaczy karty AAA.

Przydatne książki, strony i aplikacje

Książki

Jeśli chcecie więcej dowiedzieć się o Drodze 66, to przede wszystkim polecamy naszą nową książkę “Busem przez świat. Droga 66”. Jest to kompendium wiedzy o tej drodze, dużo bardziej rozbudowane niż ten artykuł. Kilometr po kilometrze opisujemy nasze przygody i kolejne odwiedzane miejsca, dzięki czemu niczego nie przegapicie.

Poza tym polecamy też książkę Doroty Warakomskiej, która opisuje bardzo historii ludzi związanych z Drogą 66.

Aplikacje

  • Route 66 Ultimate Guide – aplikacja z zaznaczonymi wszystkimi atrakcjami drogi 66, stan po stanie.
  • iOverlander – baza darmowych noclegów w USA (ale nie tylko, jest też wiele innych państw)
  • Wiki Camps USA – baza kempingów (płatnych i darmowych) w USA, wraz z ocenami, informacją o prysznicach, cenach itd.
  • Storm Radar – bardzo dobra aplikacja pogodowa. Można na mapie zobaczyć w którą stronę przesuwa się burza czy tornado
  • HotelTonight – aplikacja do znajdywania opcji last minute na hotele (tego samego dnia)

Filmy i seriale o Drodze 66

Filmy w których pojawia się motyw Drogi 66, albo miejsc leżących przy Drodze 66:

  • Po pierwsze polecamy oczywiście naszą serię vlogów o podróży przez Drogę 66 🙂 –  https://www.youtube.com/watch?v=xNM0Q6jWHGI&list=PLUQB-SpjuXyl6CbVcvLtQG-dXAHtC9lnB
  • Bajka Auta – wszystkie części (wszystkie postacie i miejsca w tej bajce mają swoje odpowiedniki w rzeczywistości)
  • Urodzeni Mordercy
  • Thelma i Louise
  • Grona Gniewu
  • Easy Rider (Wolny Jeździec)
  • Bagdad Cafe
  • Little Miss Sunshine
  • Autostopowicz

Muzyka związana z Drogą 66

Motyw Drogi 66 pojawia się w bardzo wielu piosenkach, ale najsłynniejszą z nich jest ta, którą znajdziecie po lewej. “Route 66” doczekała się bardzo wielu wersji i stała się oficjalnym hymnem Drogi 66. Jej początek brzmi tak:

 Jeżeli planujesz jechać na zachód

Jedź moją drogą, wybierz autostradę, która jest najlepsza

Wyrusz Drogą 66

Ciągnie się z Chicago do LA

Ponad 2000 mil

Wyrusz Drogą 66…

Polecamy Wam też inne nasze wpisy o Drodze 66:

About Karol Lewandowski

Karol Lewandowski
Bloger, youtuber, zawodowy podróżnik. Z wykształcenia inżynier robotyki i magister zaawansowanej informatyki. Odwiedził ponad 60 państw na 5 kontynentach. Autor 4 bestsellerowych książek podróżniczych. Kontakt: karol@busemprzezswiat.pl