Dlaczego w szkołach uczą nas niemieckiego? | Busem Przez Świat - blog podróżniczy

Dlaczego w szkołach uczą nas niemieckiego?

Bardzo często ludzie mówią, że nie podróżują bo nie znają języków obcych. W szkołach przez kilkanaście lat byliśmy uczeni głównie angielskiego i niemieckiego – czy właśnie te języki przydają się najbardziej? Jakich języków powinniśmy się uczyć i co zabrać ze sobą jeśli nie znamy lokalnego języka?

Na świecie jest ponad 7 tysięcy języków, ale większością nich mówi tylko kilka procent ludzi. Ponad 2/3 świata używa zaledwie 12 języków. Jakich?

Według liczby osób, które podają dany język za swój ojczysty, najbardziej popularnymi językami są:

  • Chiński
  • Hindi-Urdu
  • Angielski
  • Arabski
  • Hiszpański
  • Bengalski
  • Rosyjski
  • Portugalski
  • Niemiecki
  • Francuski
  • Japoński
  • Włoski

Jednak wielu ludzi mówi kilkoma językami. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie osoby, które mówią w danym języku (bo np. nauczyły się go w szkole), to najbardziej popularne na świecie są:

  • Angielski
  • Francuski
  • Chiński
  • Hiszpański

Podchodząc więc do sprawy logicznie, najbardziej opłaca się uczyć właśnie tych języków bo na świecie jest najwięcej ludzi, którzy z nami w tych językach porozmawiają.

Zamiast tego przez prawie całą szkołę byliśmy uczeni języka niemieckiego, z którego zresztą niewiele nam zostało – umiem opisać pokój na 12 sposobów ale nie umiem powiedzieć lekarzowi, że boli mnie nerka. Zresztą Niemcy to chyba naród na tyle wykształcony, że można się z nimi porozumieć po angielsku? A przynajmniej tak powinno być.

Gdybym miał wybierać to w szkole zamiast niemieckiego duuuużo lepszym językiem do nauki byłby hiszpański, rosyjski, chiński czy nawet arabski.

Wiele osób pyta jakie języki zna nasza ekipa. Ekipa jest dosyć duża (w sumie 10 osób w ścisłej ekipie i ponad 40, które były na chociaż 1 wyprawie) i są wśród nas ludzie, którzy mówią biegle po angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, ukraińsku, rosyjsku, włosku czy nawet po szwedzku – kiedy więc jedziemy na jakąś wyprawę to zawsze staramy się brać chociaż 1 osobę, która mówi dobrze w lokalnym języku.

W praktyce jednak podczas podróży przez ponad 50 państw na 5 kontynentach w 90% sytuacji przydawał nam się jedynie angielski – szczególnie jeżeli podróżujemy po Europie to zawsze znajdzie się ktoś kto mówi po angielsku i nam pomoże. I żeby się dogadać wcale nie potrzebujemy nie wiadomo jakiej znajomości angielskiego – podstawy w zupełności wystarczą, a podczas podróży człowiek uczy się najwięcej. Jedna z osób z naszej ekipy ruszając do Australii znała tylko podstawy angielskiego a po 4 miesiącach potrafiła dogadać się z każdym na każdy temat. Będąc za granicą trzeba nie wstydzić się podchodzić do ludzi i zagadywać ich o proste sprawy bo w ten sposób najlepiej uczymy się języka. A jeśli czegoś nie rozumiemy to dopytujmy czy poprośmy, żeby mówić wolniej i wyraźniej. Australia czy Stany są świetnym miejscem na podszkolenie języka bo ludzie są tam bardzo otwarci i z chęcią rozmawiają z obcokrajowcami, czy tłumaczą jakieś niezrozumiałe zwroty. Nigdy nie spotkaliśmy się z sytuacją, że ktoś nas wyśmiał czy nie chciał z nami rozmawiać bo czegoś nie zrozumieliśmy.

A jeśli angielski nie wystarczy to trzeba pamiętać o niezawodnej mowie ciała i rysowaniu na kartce – w ten sposób naprawdę można wszystko wytłumaczyć.

Słowniki, aplikacje, rozmówki

Jeżeli ruszamy w podróż i nie znamy dobrze miejscowego języka to dobrze jest zabrać jakieś wspomagacze. Słowniki ważą zazwyczaj bardzo dużo a wszyscy mamy ze sobą smartfony więc dobrze jest zainstalować kilka ważnych aplikacji:

  • Google Translator, którym przetłumaczymy wszystkie najpopularniejsze języki świata i do tego nawet przeczyta nam przetłumaczone zdania
  • Jakiś słownik offline – np. aplikacja Dictionary

Dużo lepszym pomysłem od zwykłego słownika jest też zabranie niewielkich rozmówek, które ważą dużo mniej a jest w nich wiele naprawdę przydatnych zwrotów. Podczas wyprawy do Transylwanii mieliśmy ze sobą rozmówki polsko-rumuńskie i przesiedzieliśmy z rumuńskim pasterzem całą noc przy ognisku porozumiewając się jedynie za pomocą rozmówek.

Jeżeli podróżując lubicie zjeść coś lokalnego to polecamy Wam Rozmówki Kulinarne w 4 językach w których znajdziecie najważniejsze zwroty. Do pobrania za darmo tutaj >>

Nieznajomość języków nie powinna powstrzymywać nas przed podróżami. Angielski w zupełności wystarcza do tego, żeby podróżować po świecie i załatwić wszędzie podstawowe sprawy a jeśli do tego zaopatrzymy się jeszcze w rozmówki i kilka aplikacji językowych na telefon to poradzimy sobie w każdym miejscu na świecie.

About Karol Lewandowski

Karol Lewandowski
Bloger, youtuber, zawodowy podróżnik. Z wykształcenia inżynier robotyki i magister zaawansowanej informatyki. Odwiedził ponad 60 państw na 5 kontynentach. Autor 4 bestsellerowych książek podróżniczych. Kontakt: karol@busemprzezswiat.pl
  • Absoulute Control
  • Kapucyn

    Niemieckie tępaki bardzo słabo znają angielski. Wyjątkiem są tutaj Murzyni. A jak chodzi o Francję lub Włochy, to już kompletna tragedia.

  • No ja tego szczęścia nie miałem, bo na język niemiecki chodziłem ale mnie go tam niestety nie nauczyli… Ogólnie uważam, że w Polsce poziom edukacji języka jest BEZNADZIEJNY! Gramatyka, gramatyka, gramatyka.. po co? na co? No i jeszcze nauka języka na egzamin maturalny. Jedzie potem człowiek za granicę i brakuje mu mowy w gębie… straszne. Odnośnie Waszej propozycji, co do nauki języka to zgadzam się z tymi 4 pozycjami, 3 kraje europejskie, które sławę uzyskały dzięki kolonizacji oraz Chiny… tu chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Moim zdaniem warto wspomnieć jeszcze o Rosyjskim, który jest bardzo popularny na wschodzie, no chyba, że ktoś nie planuje odwiedzać tamtych stron. Co do arabskiego… moim zdaniem jest tam sporo odmian, dialektów itp. dlatego jakoś sceptycznie do tego podchodzę 😉

  • Właśnie to mnie denerwuje w nauce języka obcego w szkołach, że jak trafnie ująłeś, “umiem opisać pokój na 12 sposobów ale nie umiem powiedzieć lekarzowi, że boli mnie nerka.” Wolałabym uczyć się hiszpańskiego zamiast niemieckiego.. chociaż jeśli już chcę się nauczyć to bardziej opłaca się na własną rękę niż spędzać te kilka lat na nauce zwierzątek i mebli :/

  • Sza

    A co polecacie bardziej- naukę hiszpańskiego czy francuskiego jako drugiego ( trzeciego licząc niemiecki :P) języka?

    • Myślę, że wszystko zależy do tego, do czego będziesz danego języka potrzebował. Niestety bez praktyki umiejętność mówienia zanika. Z perspektywy atrakcyjności Ameryki Południowej, dla mnie zdecydowanie Hiszpański…