Jak ładować sprzęt elektroniczny w podróży?

by Karol Lewandowski

Podczas naszych podróży kręcimy bardzo dużo filmów, robimy tysiące zdjęć i codziennie relacjonujemy podróż na blogu i w social mediach. Do tego wszystkiego potrzebny jest sprzęt elektroniczny który trzeba dosyć często ładować. Jeżeli śpi się po hotelach to nie ma z tym problemu. Ale co w przypadku kiedy, tak jak my, podróżujemy autem i oszczędzamy na noclegach śpiąc na dziko?

Poniżej kilka sposobów jak można ładować sprzęt elektroniczny podczas podróży.

[divider]

Gniazdko samochodowe

W każdym samochodzie są 12-voltowe gniazdka zapalniczki. Wszystkie sprzęty, które mają możliwość ładowania przez USB (telefon, tablet, kamera GoPro itd) naładujemy bez problemu z takiego gniazdka – wystarczy specjalna przejściówka na USB, która wygląda tak:

A0BG_1_20120810_18826389

Jeśli chodzi o lustrzanki czy laptopy to do nich także można kupić specjalne ładowarki na 12 V, np. takie:

41k9B4BtRVL._SY300_

 [divider]

Przetwornica samochodowa 12>220 V

Niestety nie każdy sprzęt naładujemy z gniazdka 12V a dodatkowo takie ładowanie jest przy bardziej energożernych sprzętach mało wydajne. Dlatego my mamy w aucie zamontowaną specjalną przetwornicę która jest podłączona do drugiego akumulatora i przetwarza napięcie na 220 V – w ścianie mamy po prostu zamontowane zwykłe gniazdko. Sprzęt najlepiej ładować podczas jazdy kiedy akumulator jest ładowany przez alternator, ale na postoju także nie ma z tym problemu – drugi akumulator jest odłączany od głównego akumulatora, dzięki czemu możemy go wyładować do zera a potem i tak bez problemu uruchomimy auto.

Jest kilka rodzajów przetwornic. Mocniejsze (koszt 200-1000 zł, można podłączyć nawet kilka laptopów na raz) są montowane kablami do akumulatora i wyglądają np. tak:

340x340

Jest też wersja słabsza i tańsza (koszt 100-150 zł, ładować można jednocześnie tylko 1 sprzęt – inaczej ją przeciążymy), którą po prostu podłączamy do gniazdka zapalniczki i wygląda np. tak:

samochodowa-przetwornica-napiecia-z-12v-na-220v_0_b

Jeśli chcemy korzystać z ładowania sprzętu w samochodzie to auto raz na jakiś czas musi zostać uruchomione żeby naładować akumulatory. Żeby ładować sprzęt na postoju można zamontować sobie na samochodzie małą baterię słoneczną lub wiatrową – tego jeszcze nie mamy, ale mamy to w planach 😉

 [divider]

Banki energii

Świetną rzeczą są też banki energii – jest to mały przenośny akumulator, który ładujemy z gniazdka w domu albo w samochodzie i zabieramy ze sobą (mieści się w kieszeni). My używamy banków energii TP-Linka – na jednym naładowaniu banku można naładować nawet 5 razy telefon komórkowy czy 2-3 razy kamerkę GoPro. Testowaliśmy je na Islandii, nieraz nam upadały, były używane w przeróżnych temperaturach i warunkach i spokojnie możemy je polecić.

tp link na islandii

TP-Link ma też bank energii, który jest jednocześnie mobilnym wifi – do środka wkładamy kartę SIM z lokalnym internetem i mamy swoją sieć wifi, do której możemy podłączyć telefony, laptopy i tablety. Sprawdza się to świetnie szczególnie jeśli podróżujemy większą grupą.

450X253_2)

 [divider]

Ładowanie na stacjach i w restauracjach

Bardzo często ładujemy elektronikę na stacjach benzynowych, lotniskach czy w restauracjach (nawet w McDonaldzie są gniazdka). Wystarczy zamówić sobie kawę i przez kilka godzin można siedzieć z laptopem podłączonym do gniazdka  i w tym czasie zmontować filmy, wrzucić zdjęcia na internet itd. Dobrze jest zabrać ze sobą przedłużacz dzięki czemu do jednego gniazdka będziemy mogli podłączyć kilka sprzętów jednocześnie.

onet dysk busem przez swiat chmura

[divider]

Bateria słoneczna na plecak

Jeszcze tego nie testowaliśmy ale jesteśmy ciekawi działania bo kilka razy już widzieliśmy ludzi z baterią słoneczną zamontowaną na plecaku. Jeżeli ładowanie telefonu na czymś takim zajmuje mniej niż tydzień to może być to całkiem niezłe rozwiązanie.

voltaic-fuse-6w-solar-charger-4

[divider]

Nasze książki

Cześć! Witaj na naszym blogu

Nazywamy się Karol, Ola i Gaja Lewandowscy, pochodzimy ze Świdnicy oraz Kielc i jesteśmy blogerami, podróżnikami i autorami 8 książek. Od kilkunastu lat podróżujemy po świecie starym kolorowym busikiem. W sumie przejechaliśmy ponad 500.000 km i odwiedziliśmy już ponad 60 państw na 5 kontynentach. Na tym blogu znajdziesz relacje z naszych podróży i porady jak organizować własne wyjazdy.

@2022 – Supertramp Karol Lewandowski, Busem Przez Świat