Dzienny budzet wyprawy na jednego czlonka ekipy to niecale 8$ – na wyzywienie, atrakcje, noclegi itp. Biorac pod uwage ceny w USA jest to jak rownowartosc okolo 8zl w Polsce. Dodatkowo tym razem nie mogliśmy zabrać żadnych konserw i innych zapasów jedzenia z Polski (nie można przewieźć przez granicę), polegamy więc tylko na tym co kupimy tu na miejscu, Na naszym blogu bedziemy opisywac jak z tak niewielkim budzetem przezyc i dac sobie rade w USA. Po raz kolejny planujemy nie wydac ani zlotowki na noclegi – bedziemy kozystac z goscinnosci Polonii i poznanych ludzi (ktorzy udostepnia kawalek trawnika na busa i namiot) i glownie spac na dziko.
P.S.
Np. Za wejście na Empire State Building musieliśmy dać po 25$ dolarów co oznacza, że przez resztę dni w tym tygodniu mamy tylko 4$ na dzień.



18 komentarzy
To jest dopiero wyzwanie, ale z pewnością Wam się uda! Cały czas trzymam za Was kciuki 🙂
Czy wolno spytać o spożycie browców no i o fajeczki? Ja także bywałem w Norwegii i dyskretny zagląd wieczorową porą na zaplecze markecików często skutkował znaleziskiem bananów i paczkowanych kiełbasek które miały już krótką datę przydatnosci,np 1-2 dni,a te już po dacie także były znakomite.
Tak wielu z nas potrzebuje wiary w spełnianie swoich marzeń, każdy czegoś pragnie, jednak wciąż w 90% przypadków brakuje pewności siebie, niepotrzebnie jest tyle wątpliwości „czy dam radę, czy podołam?”. Bardzo Wam dziękuję, bo inspirujecie.
A macie awaryjny plan jeśli te 8$ nie starczy jednak?
To Wy ładnie odchudzeni z tej Ameryki wrócicie ;D
Dacie radę 🙂 Zawsze jak wam zabraknie jedzenia to konserwy można by było przesłać paczką z Polski 🙂
taaa, faktycznie tania opcja, płacić grubą kasę za przesyłkę z Polski, która na dodatek będzie szła bardzo długo :P. No i codzinnie się przemieszczamy więc nawet nie wiadomo gdzie wysłać taką paczkę.. nawet jakby szła tydzień to my bedziemy już 1000-1500km dalej 😉
Chłopaki na pewno dacie radę! 🙂 pamiętajcie tylko żeby nie robić zdjęć do góry nogami tak jak mi się to „udało” we Wrocku ;D
W większości przypadków spanie na dzikolca wchodzi w grę. A co do jedzenia skoro macie zapasy konserw i tym podobnych rzeczy z Polski oraz, jak piszecie przychylność napotykanych ludzi to również powinno się udać. Zresztą wystarczy parę dni zacisnąć pasa, poodkładać po te 8 dolców, to potem można zaszaleć z jakimiś wejściówkami itp.
pozdrawiam i życzę powodzenia!
nie ma żadnych konserw ani innych rzeczy z Polski bo nic nie można było przywieźć przez granicę – nawet kanapki od mamy
Wyobraziłem sobie, że macie to całe jedzenie a ono przecież czeka (czeka?) w busie. Mój błąd 🙂
w USA jest bezwzględny zapas przywożenia jakiejkolwiek żywności.
8$ dziennie?! Przypuszczam że to wyzwanie. bedziecie pewnie czestymi gośćmi w walmartach
No to czekam z niecierpliwością. Sama wybieram się za rok czy dwa do NY i chciałabym wiedzieć od kogoś zaufanego, jak maksymalnie oszczędzić 🙂
Biorąc pod uwagę fakt, że na noclegi pieniędzy nie będziecie w ogóle wydawać to da się za taką kwotę przeżyć. Może pojawić się problem jeżeli napotkacie atrakcję, za którą będzie trzeba zaplacić np. 10$. To cały jeden dzień i kawałek drugiego bez jedzenia:) Może czasem ktoś z gospodarzy zaprosi na kolację zatem wierzę w Was i trzymam kciuki.
Michał
USA to USA i za $8 da sie przeżyć, a w PL to i za 30 zł było by cieżko.
jak pojechałem na studiach do szwecji malować domy też rozbijaliśmy namiot w przydomowych ogródkach albo na plaży w lesie – dało radę 😉 ale 8 $/zł dziennie – trzymam kciuki by się udało 😀
i to sie nazywa przygoda 🙂 bedac kiedys w Norwegii ze znajomymi zesmy rozbili namiot w centrum miasta na 4 dni i nikt nawet sie nie zdziwil pomijam fakt ze byl to listopad 🙂