Podróże Mateusza możecie śledzić na jego profilu na fb: https://www.facebook.com/MateuszWaligoraOfficial/
Gościem naszego dzisiejszego podcastu jest Mateusz Waligóra – pierwszy człowiek na świecie, który w 58 dni przeszedł samotnie pustynię Gobi – drugą po Saharze największą pustynię świata.
Mateusz to specjalista od wyczynowych wypraw w najbardziej odludne miejsca planety.
Na koncie poza samotnym przejściem pustyni Gobi ma też rowerowy trawers najdłuższego pasma górskiego świata – Andów, samotny rowerowy przejazd przez najtrudniejsza drogę wytyczoną na ziemi – Canning Stock Route w Australii, oraz samotny pieszy trawers największej solnej pustyni świata – Salar de Uyuni w Boliwii
W dzisiejszym podcaście porozmawiamy z nim między innymi o tym, czego boi się samotny człowiek na pustyni i po co ludzie wyruszają w tak ekstremalne wyprawy.



12 komentarzy
Ciekawe i trafne przemyślenia. Chyba wszystkie długie podróże zmieniają nasze spojrzenie na świat, a przez to otwierają nas bardziej na nowe doświadczenia. W dobie samolotów i szybkich połączeń lotniczych sporo tracimy w podróżowaniu. Nasz kolejny, bardzo powolny rejs przez Atlantyk do Ameryki Południowej, stopniowo wprowadzał nas w klimat podróży. I nie zamienilibyśmy się na szybki lot do miejsca docelowego za nic :). Pozdrawiamy z Boliwii.
Jeśli chodzi o bycie dobrym w czymś i poświęcenie na to x lat życia to jest to chyba konieczność i nie ma innej drogi. Sama 12 najlepszych lat życia (18-30) poświęciłam IT i ostatnio zastanawiam się czy to była dobra decyzja. Przez całe studia jedyne książki jakie czytałam to były te związane IT (a kocham czytać), później wszystkie zainteresowania odkładałam na półkę, bo przecież jeszcze taki framework, język czy technologię chciałabym opanować. A zmienia się to co chwilę, więc zawsze jest się kilka kroków do tyłu. Teoretycznie nieźle zarabiam (dzięki czemu stać mnie między innymi na podróże, co bardzo doceniam) i żyję na niezłym poziomie. Praktycznie wypalenie zawodowe coraz częściej atakuje i jest coraz więcej pytań o sens życia. Widzę dużo takich rozważań wśród osób w podobnym wieku, 30-kilku latków, którzy jeszcze są młodzi, ale już są w okolicach 10 lat pracy. Ostatnio (od jakiegoś roku) bardziej szukam innych dróg i staram się wracać do pasji, które odkładałam na półkę. Tutaj wkroczyła fotografia, której z przyjemnością się uczę. Nie wiem czy odważę się na tym zarabiać, zobaczymy. Cichutko bym chciała, ale jeszcze nie czas na to.
hej, fajny odcinek! Mateusz Waligóra bardzo fajna osobowość. Miałem okazję poznać go kiedyś w kinie Luna. Bije z niego szczerość i pasja.
Mysle, ze pan Mateusz powinien wybrac sie na wyprawe, ktora powzoli mu sie troche wyluzowac. Uwielbiam Wasze podcasty, slucham na spotify, nie wiem czy tam moge kmentowac, stad komenatrz tutaj. to piewszy pocast, ktorego sie badzo trudno slucha (mam tu na mysli i tresc i jakosc)
Świetny pomysł z rozmowami z podróżnikami, jak mi tego brakowało w polskim eterze! 🙂 Chętnie posłuchałabym rozmowy z jakimś himalaistą albo z Aleksandrem Dobą 🙂 Pozdro i dobrej zabawy w Ameryce!
Cześć! Podzielicie się tytułem tej książki o tym czego żałujemy przed śmiercią? 😉
Panie Mateuszu Powodzenia w kolejnej podróży w Boliwii . Szczęśliwego powrotu do domu .
Super wywiad .
szacun za takie dokonania
Zatkało mnie.
Ciekawe rozmowy ,mam bardzo zbliżone podejście do podróżowania jak Mateusz .
Waligóra …nazwisko zobowiązuje. W Mateuszu zmieściłyby się 2 Karole 😀