Wizy turystyczne do Australii, czyli nikt nic nie wie albo nie chce powiedzieć – PORADNIK

grafika w tle australia

Jak wiecie, 27 listopada wylatujemy do Australii na 4-miesięczną wyprawę. Jednak żeby móc wsiąść do samolotu niezbędne były nam wizy. Po kilku miesiącach udało nam się je załatwić i o ile samo otrzymanie wizy nie było wielkim problemem to już dowiedzenie się o jaką wizę powinniśmy się ubiegać było zadaniem odrobinę męczącym. Żeby więc innym ułatwić życie publikujemy ten krótki poradnik.

Co słyszeliśmy?

Nasze poszukiwania wizy rozpoczeliśmy oczywiście od internetu i od ludzi którzy albo w Australii niedawno byli albo tam mieszkają. Niestety Australia ostatnio pare razy zmieniała wizy i informacje sprzed 2-3 lat były już nieaktualne bo dotyczyły zupełnie innych wiz i przepisów.

Czego nie dowiemy się w ambasadzie?

Postanowiliśmy więc zadzwonić do Ambasady. Można się do nich dodzwonić tylko w określonych godzinach i jest to krótko mówiąc niemożliwe. Po tygodniu dzownienia z 3 różnych telefonów i każdorazowym wysłuchiwaniu muzyczki prez pół godziny daliśmy sobie spokój. Napisaliśmy więc maila z zapytaniem o jaką wizę powinniśmy się ubiegać żeby było najlepiej i najtaniej, podając na ile chcemy tam jechać (4 miesiące) i w jakim celu itd.

Po tygodniu (na stronie było napisane że odpowiedź do 2 dni, no ale dobrze że wogóle odpowiedzieli) dostaliśmy odpowiedź, którą najlepiej podsumuje cytat ostatniego zdania z maila

„Wydzial emigracji nie jest w stanie wskazac Panstwu wizy o jaka powinni sie Panstwo ubiegac, bylby to konflikt interesow”.

Konflikt interesów?? A jaki tu konflikt i jaki interes?

Zasugerowali nam za to wize turystyczną płatną, nie wspominając o bezpłatnej alternatywie..

Jakiej wizy nie dostaniemy?

Słyszeliśmy wcześniej że Europejczycy mogą otrzymać wizę zezwalającą na podróżowanie i prace krótkoterminową – wizę Working Holiday. Niestety Polacy widać pełnoprawnymi Europejczykami nie są więc „polscy obywatele nie maja prawa do otrzymania wizy Working Holiday”.

Jaką wizę zasugerowała ambasada?

Oczywiście płatną wizę e600. „Wizy turystyczne e600 sa wazne 12 miesiecy od daty wydania. W ciagu 12 miesiecy waznosci wizy moga Panstwo wielokrotnie wjechac do Australii i za każdym razem pozostac tam 3, 6 lub 12 miesiecy”.

Ucieszeni wchodzimy więc na stronę https://www.ecom.immi.gov.au/elp/app?formId=VSS-AP-600 i składamy wielostronnicowy wniosek (przez internet). Na koniec okazuje się że brakuje już „tylko” 2 rzeczy – badania lekarskiego i opłaty 115 dolarów australijskich (prawie 400zł).

Samo badanie kosztuje 300-500zł a uprawnienia ma 2 lekarzy – jeden w Warszawie, drugi w Krakowie.

Trochę nas to zniechęciło bo wiza miała być darmowa i bezproblemowa, wstrzymaliśmy się więc z badaniami i szukaliśmy innych alternatyw.

O jaką wizę trzeba się ubiegać, żeby nie płacić?

Skontaktowaliśmy się z Polakami mieszkającymi w Sydney i poprosiliśmy o zorientowanie się w temacie i doradzenie. Dostaliśmy pare sprzecznych informacji (każdy podawał inny rodzaj wizy) ale kilkukrotnie padła nazwa eVisitor.

eVisitor to darmowa wiza turystyczna na 12 miesięcy z jednorazowym pobytem na max. 3 miesiące. Po 3 miesiącach trzeba wyjechać za granice i potem można wrócić na kolejne 3 miesiące – dla nas sprawa idealna, bo przez te 4 miesiące planujemy też odwiedzenie Nowej Zelandii.

Jak dostać eVisitor (651)?

Wystarczy wypełnić krótki wniosek na http://www.border.gov.au/Trav/Visa-1/651-, bez żadnych opłat, badań i trudnych pytań. Na koniec dostaniemy na maila potwierdznie wniosku a potem wystarczy poczekać na wizę (elektroniczną, w paszporcie nie bedziemy mieli nic wbitego więc nie musimy nigdzie jechać, wysyłać paszportów ani nie jest potrzebna rozmowa z kosulem tak jak przy wizie do USA).

Ile czeka się na wizę?

To zależy, my pierwszą wizę dostaliśmy po 10 minutach, a ostatnią po 4 dniach. Wiza wygląda tak:

wiza karol przyznana wymazana

Busem Przez Świat. Australia za 8 dolarów

busem-przez-swiat-australia-za-8-dolarow-b-iext46027489
Nasza trzecia przygodowo-poradnikowa książka jest już dostępna. Opowiada ona historię naszej 4-miesięcznej wyprawy 25-letnim busikiem na polskich tablicach przez krainę kangurów.

50-stopniowe upały, jadowite węże i pająki, krokodyle, psy dingo, kangury i awarie na spalonych słońcem pustyniach.

Książka jest także poradnikiem dla każdego, kto marzy o własnej podróży do Australii – opisuje w niej krok po kroku jak zorganizować własną podróż i jak zrobić to tanio (nawet za 8 dolarów dziennie).

 

ZAMÓW KSIĄŻKĘ Z AUTOGRAFEM

About Karol Lewandowski

Bloger, youtuber, zawodowy podróżnik. Z wykształcenia inżynier robotyki i magister zaawansowanej informatyki. Odwiedził ponad 60 państw na 5 kontynentach. Autor 4 bestsellerowych książek podróżniczych. Kontakt: karol@busemprzezswiat.pl