Filmy nieodłącznie wiążą się dla nas z podróżami – przed wyjazdem zawsze oglądamy jak najwięcej filmów związanych z miejscem do którego mamy zamiar pojechać a kilka razy film nawet zainspirował nas do zorganizowania kolejnej wyprawy – tak było w przypadku Władcy Pierścieni i Nowej Zelandii.
Natomiast do rozpoczęcia podróżowania i stworzenia projektu Busem Przez Świat zainspirował nas kiedyś film Into The Wild, dzięki któremu nasz bus został ochrzczony imieniem Supertramp. 🙂
Jak pamiętacie, kolejną dużą wyprawę planujemy do Ameryki Południowej, dlatego z miłą chęcią obejrzymy film którego akcja toczy się w najbardziej roztańczonym mieście świata – Rio de Janeiro.
Film Rio, I Love You wchodzi do kin już 29 sierpnia a my mamy dla Was bilety na pokaz przedpremierowy 25 sierpnia w Warszawie oraz 10 koszulek związanych z tym filmem. Zobaczcie zwiastun filmu, zapowiada się bardzo ciekawie:
[divider]
Co trzeba zrobić żeby zgarnąć nagrodę?
W komentarzu pod tym wpisem napiszcie jaki film związany z podróżami zrobił na Was największe wrażenie i zainspirował Was do czegoś – do podróży, do zmiany podejścia do życia itd. W komentarzu napiszcie tytuł filmu oraz dlaczego ten film jest dla Was wyjątkowy, do czego Was zainspirował albo dlaczego polecilibyście go innym.
3 podwójne bilety i 5 koszulek zgarną osoby, które dostaną pod swoim komentarzem najwięcej „głosów za” (strzałeczka w górę pod komentarzem). Pozostałe 2 podwójne bilety i 5 koszulek otrzymają komentarze, które nasze jury uzna za najciekawsze. Konkurs trwa do niedzieli 24.08.2014 do 20:00. Wyniki ogłosimy w niedziele wieczorem na blogu.
Jeśli komuś nie po drodze do Warszawy i jest zainteresowany tylko koszulką, to zaznaczcie to na końcu komentarza.
Mamy do rozdania:
- 5 podwójnych zaproszeń na przedpremierowy pokaz filmu w kinie KINOTEKA w Warszawie, 25.08.14 godz. 19:30
- 10 koszulek
[divider]
Konkurs zorganizowany we współpracy z www.i-film.eu
[divider]












22 komentarze
„Jedz, módl się, kochaj”
chciałabym poznawać Indie jak bohaterka filmu. Poznać mentalność mieszkańców, zwyczaje, historię Indii. Zostałam zainspirowana 🙂
Gratulacje, na blogu w nowym wpisie są informacje gdzie należy podać swoje dane 😉
„Podróż za jeden uśmiech”, film ten zainspirował mnie do podróżowania. Przecież wystarczy tak niewiele, by móc podróżować.
Gratulujemy zwycięstwa, w nowym wpisie są informacje gdzie należy podać swoje dane 😉
„7 dni w Hawanie” – bo w formie 7 historii oddzielnych reżyserów pokazuje różne oblicza Kuby w ich całej złożoności. Najcenniejsze w tym filmie jest pokazanie codziennego życia mieszkańców Hawany, ich relacji rodzinnych, sąsiedzkich, otwartości w stosunku do cudzoziemców. To również film o tolerancji. Inspirujące jest przede wszystkim to, z jak różnych perspektyw można widzieć to samo miasto. Po obejrzeniu „7 dni w Hawanie” doszedłem do wniosku, że punkt widzenia dotyczy nie tylko miejsc – to samo można odnieść do ludzi, zdarzeń, sytuacji. Czasami o tym zapominamy, a przecież nie wszystko jest albo tylko czarne, albo tylko białe…
Oczywiscie, ze Into the wild, bo to historia o nie jakims pseudo-podrozowaniu, ale o pieknym zyciu poszukujacych pewnych wartosci. Podrozuje sie z potrzeby serca. Aleksander wiedzial o tym lepiej niz inny. Mysliciel-marzyciel-dobry czlowiek. Nie dajac sie uwiklac w zalosne relacje ludzkie gdzie poszanowanie zycia nie bylo oczyiwistoscia zaczal podroz powrotu do korzeni, do pierwotnego piekna-nienaruszonej natury. Poznawal roznych ludzi, bez krytycznych osadow i podejscia ze swiata konsumpcji i zaklamania, w ktorego oczach mogl byc brany za lumpa. Kazdemu dawal szanse jak i swiat dawal mu szanse. Podrozujac poznawal sie i szlifowal swoje poglady. Bardzo zaluje ze jego piekne zycie zakonczylo sie przedwczesna smiercia. Chetnie przeczytalabym ksiazke napisana przez niego.
Aleksander jest prototypem mezczyzny jakiego chcialabym poslubic.. 🙂 Sama rowniez podrozuje chociaz narazie moja podroz przejawia sie wyprowadzka z domu i studiami w duzym miescie. Zycie na wlasna reke tez jest pouczajace, chociaz w spoleczenstwie to z wlasna glowa… 🙂
Gratulujemy zwycięstwa 🙂 , na blogu w nowym wpisie są informacje gdzie należy podać swoje dane
„The Way” – mężczyzna ginie podczas wędrówki szlakiem Św. Jakuba, a jego ojciec, który przybywa do Europy po szczątki syna, decyduje się przebyć tę drogę za niego. Film był dla mnie i trójki moich przyjaciół inspiracją by wyruszyć na Camino. W te wakacje przejechaliśmy z Polski całą Europę na rowerach, aż do Santiago i na „koniec świata”, z niewielką ilością pieniędzy, śpiąc w większości jak pielgrzymi u ludzi, którzy nas gościli, podróż zajęła nam miesiąc. Wspaniałe doświadczenie móc zobaczyć urokliwe zakątki Hiszpanii, dokładnie te co na filmie, akcja w sumie też podobna, dużo ciekawych ludzi można poznać „w drodze” do św.Jakuba:)
Daleko do Warszawy, więc koszulka wystarczy:)
Roman Holiday. Film ten sprawil ze zakochalam sie we Wloszech i wlasnie tam spedzilam swoje kolejne wakacje ktpre okazaly sie najlepszymi w moim zyciu.
Wybieram film „Mała miss”. Amerykańska rodzinka podróżuje żóltym
Ogórkiem T2 przez rpawie cały Stany Zjednoczone na konkurs piękności dla
małych dziewczynek. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ich
córka nie należy do najładniejszych, a mimo to marzy, by zaprezenetować
się na scenie, juz nie wspominając nawet o zwycięstwie. Po drodze
dzieje się wiele wydarzeń, równiez związanych z busikiem 🙂 POlecam
film, poza tym,że wyśmiewa tego typu konkursy dla małych dziewcyznek, to
oggólnie porusza wiele ważnych kwestii życiowych 🙂 co do filmu jak na
mnie wpłynął, to przede wszystkim tak, że sam sobie kupiłem takiego
busika z 1971 r. :)))
jakby się dało wygrać, wolałbym koszulkę 🙂
Film „W drodze” na podstawie powieści Jacka Kerouaca. Dzikość serca, amerykańskie bezdroża! To chyba wszystko czego dziś mi trzeba. Film narazie jest w trakcie inspirowania mnie do zrobienia tego co było w filmie, a co już jest za Wami 🙂 Zazdroszcze, i ja również mam nadzieje, na spełnienie swojego amerikan drimu 🙂
Według mnie jednym z najlepszych filmów ostatnich lat związanych z podróżowaniem to „Sekretne życie Waltera Mitty”. Pokazuje on, że każdy może podróżować, nigdy nie jest na to za późno, a marzenia są po to, aby je spełniać. Każdy ma w sobie wewnętrzną siłę do działania, tylko musi ją wpierw odnaleźć. I co najważniejsze, w filmie przedstawiono jak podróże mogą kształcić i jak człowiek zmienia się dzięki nim. A to wszystko dopełniają przepiękne kadry z Islandii oraz genialna muzyka. Film jest lekki, ogląda się z wielką przyjemnością, a po zakończeniu widz naładowany jest pozytywną energią i chęcią do działania.
Mnie osobiście film zainspirował do tego, aby wybrać się w niedalekiej przyszłości na Islandię i Grenlandię 🙂
Uderzają mnie dokumenty. „Baraka” niesowicie mnie zainspirowała i podsunęła konkretne pomysły i jestem dumna że większość z nich już zrealizowałam… Wzruszyły mnie „Spotkania na krańcach świata” i do tej pory utożsamiam się z jednym z bohaterów który mówi o sobie „..Dorywczy pracownik, podróżnik na pełen etat i profesjonalny marzyciel”.
Gratulujemy zwycięstwa, na blogu w nowym wpisie są informacje gdzie należy podać swoje dane 🙂
„Into the wild” : wspaniała historia, czysty przykład wędrownika. Historia pokazuje, że wystarczy tylko chcieć, a świat jest na wyciągnięcie ręki. Strasznie zazdroszcze mu tej odwagi, od jakiegoś czasu biję się z myślami o rzuceniu tego co tu i ruszeniu w drogę, która nie będzie miała określonego końca, zdanie się na los, a wszystko to po to, aby poczuć ten drugi, mniej zależny sposób życia..być może znaleźć swoje miejsce na ziemi…
Skromna od zawsze byłam, wiec koszulencja wystarczy 🙂
Pozdrowienia załogo!
Napewno jednym z takich filmów był „Smak życia” która zainspirował mnie do mieszkania w innym kraju, poznawaniu niezwykłych ludzi. Sądzę ze również dlatego zaczęłam uczyć się hiszpańskiego. Tak naprawdę filmy inspirują mnie do wiekszości moich podróży tych przeszłych jak i przyszłych. Każdy film o Czarnym Lądzie – „W stronę Marrakeszu”, „Angielski Pacjent”, „Pożegnanie z Afryką” czy wiele wie innych powoduje że mam ochotę przemierzyć ten kontynent. Już nie mówię o filmach australijskich czy nowozelandzkich bo tutaj mogłabym napisac długi elaborat wspominając tylko „Piknik pod Wiszącą Skała”, „Fortepian”, „Propozycja” czy „Australia” 🙂
„Prosta historia” – film stary, bodaj z 91 roku. Ale opowiada on o pięknej a zarazem prostej historii w której mężczyzna jedzie przez całe Stany Zjednoczone by pojednać się z bratem. Pokazuje to że nie trzeba mieć wcale odjechanego samochodu ani dużego budżetu by przeprowadzić taką podróż. O kwestii rodzinnej i psychologicznej już nie wspominam… Zainspirowało mnie to do podróży rowerem 🙂 Może nie są aż tak obfite w dystans ale podróże to podróże. Coś pięknego, na prawdę polecam 🙂
Gratulujemy zwycięstwa, na blogu w nowym wpisie są informacje gdzie należy podać swoje dane
„Dzienniki Motocyklowe” – świetna historia, świetnie zagrane i naprawdę motywuje do podróżowania! Dzięki niemu zdecydowałem się na wyprawę do Ameryki Południowej, która zmieniła moje życie – mieszkałem przez rok w Argentynie.
Ja zdecydowanie polecam film „Hobbit”, przepiękne widoki mnie także zmotywowały do wyjazdu na Nową Zelandię 🙂
„Into the Wild” – film pokazuje, że aby podróżować i przeżyć przygodę wcale nie trzeba mieć pieniędzy. Wystarczy trochę odwagi i pasja. Dzięki temu poznajemy wspaniałych ludzi, doceniamy to co posiadamy i cieszymy się z każdej chwili korzystając z życia. Poniekąd dzięki tej ekranizacji okrążyłem Polskę autostopem i teraz planuje wyprawę na Nordkapp.