Bloger, youtuber, zawodowy podróżnik. Z wykształcenia inżynier robotyki i magister zaawansowanej informatyki. Autor 9 bestsellerowych książek podróżniczych. Kontakt: kontakt@busemprzezswiat.pl
Nazywamy się Karol, Ola i Gaja Lewandowscy, pochodzimy ze Świdnicy oraz Kielc i jesteśmy blogerami, podróżnikami i autorami 8 książek. Od kilkunastu lat podróżujemy po świecie starym kolorowym busikiem. W sumie przejechaliśmy ponad 500.000 km i odwiedziliśmy już ponad 60 państw na 5 kontynentach. Na tym blogu znajdziesz relacje z naszych podróży i porady jak organizować własne wyjazdy.
@2022 – Supertramp Karol Lewandowski, Busem Przez Świat
|
52 pomysły na nieszablonowe wyjazdy po Polsce
|
10 komentarzy
[…] Dzień 3 – polskie Chicago (foto) Dzień: 3. Przejechane: 0 km (bus jeszcze nie odebrany ze statku, czeka na odprawę) Temperatura: 41 stopni Celcjusza Chicago – Polakow wiecej niż we Wrocławiu… […]
no prosze prosze 🙂 nie ma sie co przejmowac 🙂 tylko podazac za wyznaczonym celem 🙂 tez mam za soba juz kila dziwnych i roznych wyjazdow i przede wszystkim trzeba szukac alternatyw 🙂 i przede wszystkim miec kilka planow 😛
nie moge znalezc opisu przejazdu doNY ?
Faktycznie polskie to Chicago 😀 Niestety filmik się buntuje i nie chce mi się odtwarzać, ale zdjęcia są boskie 😀
Pozdrawiam:)
Czy ja dobrze usłyszałem na filmie? „Meksyk kosi trawę”? Jeśli tak, to żenua…
Polacy opanowali Amerykę;)
Śledę Wasz każdy krok… Może ciut za goraco, ale cóż:)
Wojtek, te twoje przeżycia na granicy…,
Ściskam mocno wszystkich!!!
Iwona (ciocia Pazia)
Taki mam pomysł. W miejscu w którym był odliczany czas do staru wyprawy wstawcie zegar ktory by pokazywal ktora jest u was godzina. Pozdrawiam!
Wy tam jesteście, a mi powracają wspomnienia 🙂 Np. ta ciężarówka… och!… Upał, to fakt, ale kto tam spacerował oprócz Was? Tylko człowiek z kosiarką, bo wszystkie trawniczki muszą być przystrzyżone, każdy o swój przed domem musi dbać. Nikt nie spaceruje, tylko jeżdżą klimatyzowane samochody, bo upał jest nie do zniesienia.
Podajcie precyzyjnie temperaturę, jestem bardzo ciekawa, bo jak wiadomo w USA w dalszym ciągu używa się stopni Fahrenheita. W tej skali temperatura zamarzania wody jest równa 32 °F a wrzenia 212 °F. Wzory na przeliczenie wysyłam na e-maila, ale myślę, że zupełnie niepotrzebnie. Teraz możecie mieć problem, bo skąd termometr, ale może pamiętacie jaką temperaturę w Chicago podali przed wylądowaniem samolotu.
I jeszcze jedno, na co zwróciłam uwagę w tym krótkim filmiku, otóż podział na kobiety i mężczyzn – to typowe u Amerykanów, choć u nas też 🙂 O ile dobrze zauważyłam, bo w ogóle nie filmujecie i nie fotografujecie Oli, ona jest widoczna w dalszym planie.
Serdecznie pozdrawiam 🙂
40 stopni? W Polsce wcale nie dużo lepiej! 😉
Dziwnie to zabrzmi, ale widzę, że bardzo „polskie” to Chicago… 😛
Pozdrowienia!