Karol Lewandowski | Busem Przez Świat - blog podróżniczy

Author Archives: Karol Lewandowski

Dzien 24 – Francja – 6h pchania busa autostrada pod prad

Dzien 24 – przejechane: 6607km, Poniedzialek, 23 sierpnia 2010 W nocy uruchamiamy busa i ruszamy dalej. Na autostradzie auto staje. Skrzynia robi co chce – bez naszej ingerencji wbija i wybija losowe biegi. Postanawiamy pchac busa do najblizszego zjazdu – czyli do tylu. Pchamy go tylem pod prad, pasem awaryjnym, co chwile zatrzymujac sie i udajac ze tylko stoimy (a ...

Read More »

Dzien 23 – Francja – zostalo nas trzech, a wlasciwie czterech

Dzien 23, przejechane – bez zmian Niedziela, 22 sierpnia Podczas nocy pod gwiazdami budzi nas nagla burza choc nic tego nie zapowiadalo (wczoraj grzalo slonce caly dzien). Mamy nadzieje ze rownie szybko sie rozpogodzi. W dzien znow goraco. Caly dzien probujemy uruchomic auto. Wieczorem zostaje nas trzech – Marek i Krzysiek wracaja ze swoim tata autem osobowym do Polski. Dolacza ...

Read More »

Dzien 22 – Francja – akumulator

Dzien 22, przejechane 6503 km Sobota, 21 sierpnia Rano zaczely sie problemy z akumulatorem zatrzymujemy sie na przymusowy postoj. Dopychamy auto 1km do stacji i probujemy naladowac akumulator. W miedzyczasie zwiedamy francuskie miasteczka.

Read More »

Dzien 21 – Hiszpania, Francja, droga do Paryza

Dzien 21, przejechane 6124 km Piatek, 20 sierpnia W nocy mielismy problemy z akumulatorem – najpierw na autostradzie zgasly nam swiatla a potem zatrzymalo sie auto. Dopchalismy busa do stacji. Rano wymienilismy szczotki w alternatorze, odpalilismy auto na kablach i jedziemy dalej na Paryz! Mamy tylko 3ci bieg wiec aby wystartowac ze stacji, ruszyc z bramek na autostradzie czy podjechac ...

Read More »

Dzien 20 – Portugalia, Hiszpania

Dzien 20, przejechane 5882 km Czwartek, 19 sierpnia Po wczorajszym odpoczynku na plazach wyruszylismy w nocy zeby nadrobic troche kilometrow. Kierujemy sie do Porto, jednak w nocy znow zaczynaja sie problemy ze skrzynia biegow (niedawno wymienioną !). Rano zatrzymujemy sie na parkingu, poniewaz przestaja dzialac biegi. Po kilku godzinach spedzonych pod autem udaje sie znow ruszyc busa. Niestety przestal dzialac ...

Read More »

Dzien 19 – Portugalia – piaszczyste plaze Algarve

Dzien 19, przejechane: 5356 km Sroda, 18 sierpnia Caly dzien blogiej sielanki na piaszczystch plazach portugalskiego Algarve – olbrzymie plaze, spokojny ocean, kitesurferzy i okolo 40 stopni :D.

Read More »

Dzien 18 – Gibraltar – aresztowanie, gibraltarskie malpy i Sewilla

Dzien 18, przejechane: 4812 km Wtorek, 17 sierpnia Rankiem dojezdzamy do granicy gibraltarsko-hiszpanskiej. Prze kontrole graniczna trzeba troche postac w korkach. Na platnym parkingu, gdy juz chcemy udac sie na zwiedzanie, zatrzymuje nas policja. Rewizja osobista, kompletne przeszukanie samochodu, sprawdzaja nawet zawartosc poduszki. Aresztuja nas za posiadanie w aucie gazu do samoobrony (!). Pakuja 4 z nas do policyjnego vana, ...

Read More »

Dzien 17 – Hiszpania – Andaluzja, arabski palac Alhambra

Dzien 17, przejechane: 3464 km Poniedzialek, 16 sierpnia Z Walencji do Granady jedziemy darmowymi autostradami. Pada deszcz. Dowiadujemy sie ze w Europie wielkie opady a na polnocy Portugalii pozary (prawdopodobnie bedziemy musieli zmienic troche trase naszej wyprawy). Dojezdzamy do Andaluzji (od Walencji to ponad 500km), chcemy zobaczyc arabski palac Alhambra w Granadzie. Okazuje sie ze nie ma juz biletow (!) ...

Read More »

Dzien 16 – Hiszpania – byki i corrida !

Dzien 16, przejechane: 3624 km Niedziela, 15 sierpnia Jedziemy do polozonej niedaleko Walencji Sillii. Co roku odbywaja sie tu gonitwy bykow i bezkrwawe corridy (w kazdym miasteczku w inny dzien). Najpierw ulicami miasta zostaja puszczone byki i krowy, ktore czasem biegaja nawet cala noc. Kiedy wchodzimy na arene i zajmujemy miejsca, na srodku stoi juz ciezarowka, ktora co chwile trzesie ...

Read More »

Dzien 14 – Barcelona, Michal na Camp Nou oraz kradziez naszych toreb :(

Dzien 14, przejechane : 3135 km Piatek, 13 sierpnia [gmap] Caly dzien spedzilismy na zwiedzaniu Barcelony. Po ponad godzinnym szukaniu parkingu zaparkowalismy przed mcdonaldem i supermarketami. Najpierw jedziemy metrem na druga strone miasta do stadionu FC Barcelony, Camp Nou (Michal cala wyprawe na to czekal 😉 ). Wejscie na stadion 19€ (!), wiec wchodzi tylko najwiekszy fan Barcy, Michal, a ...

Read More »