Dzien 18 - Gibraltar - aresztowanie, gibraltarskie malpy i Sewilla | Busem Przez Świat - blog podróżniczy

Dzien 18 – Gibraltar – aresztowanie, gibraltarskie malpy i Sewilla

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

Dzien 18, przejechane: 4812 km
Wtorek, 17 sierpnia

Rankiem dojezdzamy do granicy gibraltarsko-hiszpanskiej. Prze kontrole graniczna trzeba troche postac w korkach. Na platnym parkingu, gdy juz chcemy udac sie na zwiedzanie, zatrzymuje nas policja. Rewizja osobista, kompletne przeszukanie samochodu, sprawdzaja nawet zawartosc poduszki. Aresztuja nas za posiadanie w aucie gazu do samoobrony (!). Pakuja 4 z nas do policyjnego vana, piaty jedzie busem pod eskorta policji na komisariat. Mowia ze pojdziemy przed sad, znow przeszukuja busa, przesluchuja nas po koleji, znow rewizja osobista, czytaja nam prawa i daja mozliwosc telefonu do adwokata i konsulatu, rzekomo dalej szukaja narkotykow. Po straceniu kupy czasu wreszcie nas wypuszczaja, konfiskuja gaz oraz noze kampingowe kupione w Campusie… Tlumacza, ze zatrzymali nas poniewaz “poczuli z przejezdzajacego busa zapach narkotykow” 😀 .
Stracilismy tyle czasu ze nie zdazymy juz przeprawic sie do Maroka…

Gibraltar jest tak malym panstwem ze przez srodek przebiega pas startowy lotniska, przecinajac glowna droge. Ruch jest co jakis czas calkowicie blokowany, umozliwiajac ladowanie samolotom.
Kolejka linowa wjezdzamy na The Top of the Rock, zatrzymujemy sie przy Apes’Den – w tym jedynym miejcu w Europie mieszkaja malpy magoty. Jak glosi przepowiednia, dopoki tu beda, Skala pozostanie zamorska posiadloscia Wielkiej Brytanii. Pewnie dlatego malpy tak dobrze sie tu czuja – chodza miedzy ludzmi, a nawet okradaja turystow z jedzenia :).
Ze szczytu rozposciera sie widok na Ciesnine Gibraltarska i gory Atlas w Afryce. Na gorze siedzac wsrod malp wypisujemy i wysylamy kartki do Polski – powinny dojsc za kilka dni 🙂 .

Za namowa Gosi udajemy sie do Sewilli. Z dachu hotelu do ktorego udaje nam sie dostac podziwiamy widok na nocne miasto, olbrzymia katedre oraz dorozki jezdzace po oswietlonych uliczkach.
Aby zobaczyc prawdziwe flamenco idziemy do baru lokalnej artystki, ponoc trzeba byc cierpliwym, bo lubi otwierac lokal kiedy jej sie podoba. Czekamy do prawie pierwszej w nocy – okazuje sie ze ma akurat 3 dniowe wakacje..
Z lekkim niedosytem opuszczamy Sewille.

About Karol Lewandowski

Karol Lewandowski
Bloger, youtuber, zawodowy podróżnik. Z wykształcenia inżynier robotyki i magister zaawansowanej informatyki. Odwiedził ponad 60 państw na 5 kontynentach. Autor 4 bestsellerowych książek podróżniczych. Kontakt: karol@busemprzezswiat.pl