Dzien 1 - Czechy, Austria i przejsciowe problemy z busem | Busem Przez Świat - blog podróżniczy

Dzien 1 – Czechy, Austria i przejsciowe problemy z busem

image

 

image

 

image

 

image

 

Dzien 1 , sobota

Przejechane: 540km

Granice przekroczylismy kolo Kudowy Zdroj – droga ze Swidnicy do granicy byla kreta, dziurawa i ciemna, przez kilka godzin utrzymywala sie mgla a na droge wychodzily sarny – nie polecamy tej trasy ;P .

Okolo 7.30 rano odebralismy z Pragi piatego czlonka ekipy a nastepnie zwiedzilismy miasto. Na rynku pamiatkowa fotka busa, potem spacerek po Moscie Karola gdzie zostalismy uwiecznieni przez samochod Google Maps 🙂

Za Praga w drodze do Austrii korek.

Potem znow korek.

I jeszcze jeden.

Przed granica z Austria zaczely sie klopoty ze skrzynia biegow. Jakies zgrzyty i czasem problem ze zmiana biegu. Kilkadziesiat kilometrow dalej skrzynia sie zacina a auto staje..

Nie mozemy wrzucic na luz, a co za tym idzie nie mozemy przepchnac auta. Przestaja dzialac swiatla awaryjne, wystawiamy trojkat.

Zwatpienie.

Nagle Markowi udaje sie wrzucic luz i odpalic auto 😀

Jedziemy dalej ale szukamy mechanika. Wjezdzamy do Austrii. We Freistad sympatyczna kobitka ze stacji zawozi nas do mechanika ktory sprawdza auto.

Werdykt “auto kaput”

Naprawa – min 6h po 80Euro za godzine i to dopiero w poniedzialek.

Po telefonie do polski i konsultacji decyzja – nie poddajemy sie i jedziemy dalej.

Na skrzyni sa luzy ale bus moze jechac (austriacki mechanik byl ogolnie przerazony wiekiem auta i tym ze ma dojechac az do Gibraltaru ;P).

Bedziemy uwazac przy zmianie biegow.

Obozowisko rozbijamy na dziko na polu pod lasem i jemy pomidorowke. W dzien grzalo ale noc i tak jest zimna.

About Karol Lewandowski

Karol Lewandowski
Bloger, youtuber, zawodowy podróżnik. Z wykształcenia inżynier robotyki i magister zaawansowanej informatyki. Odwiedził ponad 60 państw na 5 kontynentach. Autor 4 bestsellerowych książek podróżniczych. Kontakt: karol@busemprzezswiat.pl
  • Edyta

    To na dobry początek 🙂 żebyście mieli co wspominać… Niezła przygoda!
    Powodzenia

  • garo

    ach ten Marek,nie ma to jak jego złota rączka 🙂
    ze wszystkiego was wyciągnie.

    Fajnie, że się nie poddajecie, oby tak dalej i do celu.

    Powodzenia i czekamy na dalsze relacja z trasy