Islandia - 30 rzeczy, które musisz wiedzieć zanim tam pojedziesz

Islandia – 30 rzeczy, które musisz wiedzieć zanim tam pojedziesz

Islandia to dziwny kraj pełny ludzi, którzy przez pół roku żyją w ciemnościach, z powodu elfów przekładają budowę autostrad i uwielbiają biegać na golasa. Zanim tam pojedziesz lepiej przeczytaj ten tekst.

Sklepy Bonus

Islandia jest jednym z najbogatszych krajów w Europie. O Polsce niestety tego powiedzieć nie można, więc jak łatwo się domyślić, ceny są tam wyższe niż u nas. Na szczęście z pomocą polskim turystom przychodzi dziwnie uśmiechnięty różowy prosiak – czyli sklep Bonus będący islandzkim odpowiednikiem Biedry. Ceny są tam dużo niższe, ale i tak trzeba nastawiać się na to, że za podstawowe produkty zapłacimy 2-3 razy tyle co w Polsce. Dobrze jest zorientować się gdzie są poszczególne sklepy tej sieci i planować zakupy co kilka dni właśnie w tych sklepach. Im dalej od Rejkiaviku tym ceny wyższe.

Poniżej zamieszczamy mapkę wszystkich świńskich marketów na Islandii:

bonus_map_eng09

11696213_1107188212628983_2391400030819168079_o

Sklepy alkoholowe Vinbudin

Islandczycy mają problem z alkoholizmem więc sklepy Vinbudin sprzedające alkohol spotkamy w każdej większej miejscowości. Niestety z powodu tego problemu z alkoholem wiele z tych sklepów jest czynnych tylko przez 2-3 godziny a ceny są bardzo wysokie:

  • piwo 10-20 zł
  • wino około 50 zl
  • wódka około 100 zł

Islandia i noclegi na dziko

Jeżeli lubicie spać po krzakach i podcierać się łubinem to Islandia Wam się spodoba. Nocowanie na dziko jest tu legalne – trzeba tylko przestrzegać kilku zasad – nie można rozkładać się bliżej niż 150 metrów od zabudowań i na terenie parków narodowych, trzeba po sobie posprzątać itd. My odjeżdżaliśmy zawsze w jakąś boczną drogę żeby rozłożyć się trochę na uboczu, ale spotykaliśmy nawet takich podróżników, którzy rozkładali się na trawniku pół metra od głównej asfaltowej drogi.  Widocznie lubią zapach spalin w namiocie i świst tirów nad głową.

Wiele terenów to ogrodzone pastwiska więc czasem trzeba przejechać spory kawałek zanim znajdzie się dobre miejsce na nocleg, ale nam udawało się to codziennie (a podróżowaliśmy w 3 auta i 15 osób).

Raz rozłożyliśmy się na terenie parku narodowego i po kilku godzinach przyjechali strażnicy i grzecznie poinformowali, że tu nie wolno kempingować (nie dostaliśmy żadnego mandatu itp).

Już wkrótce na blogu pojawi się mapka z naszymi miejscówkami noclegowymi.

IMG_4760

Tanie hotele na Islandii

Hotele na Islandii są dosyć drogie, dlatego najlepiej korzystać z darmowych noclegów w namiotach. Ale jeżeli chcecie raz na kilka dni przespać się w normalnych hotelu to promocyjnych ofert najlepiej szukać za pomocą poniższej wyszukiwarki:


Booking.com

Tanie loty na Islandię?

Najtańsze loty na Islandię znajdziecie za pomocą tej wyszukiwarki >>

Porównuje ona ceny wszystkich linii lotniczych ze wszystkich lotnisk w Polsce do wszystkich lotnisk na Islandii. Taniej nie będzie nigdzie. Przykładowe okazje:

Off-road na Islandii

Islandczycy nie lubią gdy ktoś rozjeżdża im mech i straszy owce dlatego w większości miejsc zakazany jest off-road. Jeździć można jedynie po drogach i po śladach innych aut. Nie wiemy czy ktoś tego pilnuje bo przez kilka tygodni policję spotkaliśmy tylko raz – w stolicy.

10258019_10203831123012925_4910828752932445060_o

W wielu miejscach auto z 4×4 to podstawa

Żeby dojechać do takich miejsc jak  þórsmörk czy Landmannalaugar trzeba przejechać kilkadziesiąt kilometrów szutrowych dróg i wielokrotnie przejeżdżać przez dosyć głębokie i szerokie (nawet po kilkadziesiąt metrów) rzeki. Autem bez napędu na 4 koła nie ma co się tam nawet wybierać.

Dlatego my po Islandii poruszaliśmy się 3 terenowymi samochodami. Auta wypożyczyliśmy w polskiej firmie Icepol (www.icepole.eu). Jeżeli wybieracie się na Islandię to koniecznie weźcie auto 4×4. Firmę Icepol polecamy, auta spisały się bardzo dobrze a cena była najniższa ze wszystkich wypożyczalni na Islandii.

Prysznice i baseny

Ani razu nie spotkaliśmy pryszniców na stacjach benzynowych. Są za to na większości kempingów – nawet nie będąc gościem kempingu można z nich skorzystać. Koszt około 500 koron za 5 min. ciepłej wody co wydaje się dosyć wygórowaną ceną, biorąc pod uwagę to, że ciepła woda jest tam  darmowa i wali jajem (pochodzi z gorących źródeł).

Drugim sposobem na prysznice są baseny, które są w każdej miejscowości w której mieszka więcej niż 1 osoba. Koszt wejścia to 500-1000 koron a w cenie mamy prysznic z atrakcjami, basen z zimną wodą, basen z gorącą wodą, a czasem nawet zjeżdżalnie i sauny.

1 zł = około 35 koron islandzkich

Golasy na basenach

Na wszystkich basenach jest obowiązek wykąpania się nago pod zbiorowym prysznicem (jak w wojsku – jedno pomieszczenie, 10 pryszniców, zero zasłonek) przed wejściem na basen (żeby czasem nikt z brudnym tyłkiem nie wskoczył do basenu). Jakby ktoś miał wątpliwości to na ścianach są rysunki z zaznaczonymi częściami ciała, które trzeba umyć najdokładniej, a na niektórych basenach są nawet osoby, które z kijem w ręku tego pilnują. Islandczycy tak się przyzwyczaili do wspólnych nagich kąpieli, że wielu z nich lata na golasa także po szatni czy w łazienkach. Niae widzą też problemu w tym, że rozmawiając z Tobą nie mają na sobie majtek, albo że gołym tyłkiem usiedli Ci na telefonie.

Darmowe atrakcje

Wszystkie parki narodowe, gorące źródła i atrakcje związane z naturą w Islandii są darmowe. Płaciliśmy jedynie za:

  • wejście na krater Kerid – około 200 ISK
  • gorące źródła Blue Lagoon – 45 euro
  • wycieczkę statkiem na niewidzialne wieloryby (polecamy tylko osobom z dużą wyobraźnią) – około 40 Euro
  • muzea – około 500-1000 ISK

Islandia i gorące źródła

Na Islandii jest ponad 750 gorących źródeł, większość jest dzika i w wielu z nich można się kąpać. Poniżej mapka z naszymi ulubionymi miejscami do kąpieli w gorących źródłach. Wszystkie zaznaczone na mapie miejsca są darmowe, przy każdym punkcie jest dodane zdjęcie (widoczne po kliknięciu).

Mapka:

 

11402765_1099045776776560_1916735704583972938_o

Wszędzie można płacić kartą

Islandczycy chyba nie lubią gotówki dlatego WSZĘDZIE, naprawdę wszędzie, nawet w totalnym odludziu w toalecie można płacić kartą. Jestem pewien, że gdyby zdjęcia z islandzkimi owcami były płatne to każda z nich miałaby w raciczkę wmontowany terminal z czytnikiem zbliżeniowym.

Nie ma więc potrzeby wymieniania w Polsce przed wyjazdem złotówek na korony islandzkie.

Drogi 4×4

Jadąc drogą nr 1 bez problemu przejedziemy autem bez 4×4. Ale jeśli chcemy zapuszczać się w boczne drogi to często nie ma na nich asfaltu a czasem trzeba przeprawiać się przez rzeki. Jeżeli do przejechania danej drogi jest konieczny napęd 4×4 to na wjeździe jest wielki znak i lepiej traktować go serio.

Miejsca gdzie lepiej nie zapuszczać się bez 4×4:

  • Þórsmörk
  • Landmannalaugar (od północy na upartego można dojechać autem bez 4×4 ale ostatnie 2h drogi to będzie męka, a na końcu będzie rzeka przez, którą trzeba będzie przejść pieszo).

IMG_7221

Kemping w Rejkiaviku

W stolicy znajduje się świetny kemping, który warto odwiedzić na początku podróży. Są tam półki z „free stuff” czyli darmowym jedzeniem, butlami gazowymi czy sprzętem zostawionym przez turystów, którzy opuszczali Islandię i nie chcieli lub nie mogli zabrać tego sprzętu do samolotu.

Cena kempingu za jedną noc to 1700 koron.

IMG_8410

Islandia – pogoda, deszcz i wiatr

Pogoda na Islandii jest bardzo zmienna, w 5 minut potrafi zniknąć upalne słońce a na jego miejsce pojawia się tropikalna ulewa. Nawet w lecie pada co drugi dzień, a wiać potrafi mocniej niż w kieleckim (w niektórych miejscach wieje na tyle mocno, że potrafi przewrócić dorosłego faceta, dziewczynom zrywa biustonosze a owce przerabia na swetry).

Dlatego koniecznie trzeba zabrać mocno wodoodporną i ciepłą kurtkę, wodoodporny namiot, który dobrze sobie radzi na wietrze a także dobrym pomysłem na zimne mokre dni są spodnie narciarskie.

Rozkładając namiot na dziko dobrze jest szukać miejsca osłoniętego jakimiś skałkami (ewentualnie nasypać do środka pół tony gruzu) bo w środku nocy potrafi zerwać się bardzo mocny wiatr.

IMG_4905

Stacje benzynowe

Są automatyczne (oczywiście płacimy kartą) i dzięki temu można tankować przez całą dobę – nie spotkaliśmy żadnej, która byłaby nieautomatyczna. Najlepsze są stacje sieci N1 – na większości stacji jest łazienka, mały sklep, kawa, hot-dogi („to nie hot-dogi tylko pylsury!”) a czasem też zupa. Praktycznie na każdej stacji są darmowe myjnie (można tam też nabrać wodę do zbiornika).

Temperatury

Nawet w lecie w wielu miejscach leży śnieg a temperatury w zależności od regionu, wysokości, dnia i aktywności wulkanów wahają się od 0 stopni do 20 stopni. Pogoda jest BARDZO zmienna. Często wystarczy przejechać 50 km, żeby z deszczu wyjechać w słońce (zazwyczaj po przejechaniu najbliższego pasma górskiego zmienia się pogoda).

Dobrze jest zabrać krem do opalania bo słońce, które wychodzi raz na jakiś czas potrafi w kilka godzin zamienić naszą twarz w wielkiego buraka.

Lotnisko

Główne lotnisko KEF wbrew pozorom nie znajduje się w samym Rejkiaviku tylko w Keflaviku około 40km od stolicy, a do Rejkiaviku trzeba dostać się autobusem, taksówką ewentualnie na piechotę lub rydwanem zaprzężonym w dzikie owce (wersja dla prawdziwych podróżników).

Długość trasy

Główna szosa nr 1 jadąca dookoła Islandii ma około 1500 km ale chcąc odwiedzić wszystkie atrakcje trzeba z niej często zbaczać więc trzeba się nastawić na zrobienie 3000-4000 km.

Kuchenki i butle

Bez problemu kupimy na miejscu oba rodzaje najpopularniejszych butli gazowych (najlepiej kupować na stacjach N1, w innych miejscach ciężko je znaleźć). Koszt za 1 butle to 1000-3000 koron w zależności od tego na jak dużym odludziu jesteśmy.

Internet

Są 4 opcje:

  • darmowe wifi, które jest na bardzo wielu stacjach, w punktach informacji turystycznej, marketach i restauracjach
  • miejscowa karta sim z sieci SIMMIN z pakietem 1GB za około 60 zł
  • wypożyczenie modemu z nieograniczonym internetem – 10$ za dzień – iceland.trawire.com (ważne – trzeba rezerwować wcześniej przez internet)
  • jechanie kilka metrów za autobusem, który ma darmowe wifi (wersja dla prawdziwych podróżników)

Darmowy kemping pod wodospadem

Pod wodospadem Dynjandi na fiordach zachodnich znajduje się pięknie położony darmowy kemping. Nie ma pryszniców ale są toalety, woda, stoliki i grille.

IMG_7171

Język

Praktycznie wszyscy Islandczycy mówią bardzo dobrze po angielsku.

Darmowa kawa

W sklepach Bonus i wielu innych miejscach przy wejściu czeka darmowa kawa dla klientów.

Białe noce

W lecie na Islandii praktycznie nie zachodzi słońce.

Lotniska i pola golfowe

Nawet w małych miejscowościach są lotniska i pola golfowe.

Owce

Islandia to jedno wielkie pastwisko – owiec jest więcej niż ludzi, a większość terenów jest ogrodzona bo wszędzie pasą się owce, które bardzo często przeskakują ogrodzenia i wychodzą na drogi.

11416371_1101862876494850_6520442626202321315_o

Polacy

Polacy stanowią największą mniejszość na Islandii.

Drzewa

Na Islandii jest bardzo mało drzew, na plażach można za to spotkać bardzo dużo drewna wyrzuconego przez morze (prądy przynoszą je aż z Syberii).

11707696_1103998232947981_8215842342069790048_o

Mosty

Wiekszość mostów jest jednokierunkowa – pierwszeństwo ma ten kto pierwszy podjedzie do mostu.

Atrakcje turystyczne

Wszystkie atrakcje turystyczne są oznaczone poniższym znakiem, nie sposób więc ich przegapić.

znak informacja atrakcja

Woda z kranu

Kranówka na Islandii jest bardzo czysta i zdatna do picia, nie ma więc potrzeby kupowania wody w sklepach.

Jeżeli interesuje Cię Islandia, to na pewno zainteresuje Cię nasz ostatni film o Islandii oraz poniższe wpisy:

About Karol Lewandowski

Karol Lewandowski
Bloger, podróżnik. Z wykształcenia inżynier robotyki, magister zaawansowanej informatyki. Z zawodu grafik komputerowy. Pomysłodawca i organizator projektu Busem Przez Świat. Odwiedził ponad 50 państw na 5 kontynentach. Jako jedyny z ekipy wziął udział we wszystkich wyprawach. Autor książek "Busem Przez Świat. Wyprawa Pierwsza" i "Ameryka za 8 dolarów" i "Australia za 8 dolarów". Kontakt karol@busemprzezswiat.pl
  • Małgorzata Dąbska

    rewelacja opowieść, sprawozdanie, film , wszystko !!! Dzieki

  • Małgosia Cicha

    Wybiera się tam ktoś może we wrześniu, a dokładnie od 19 i ma dwa wolne miejsca w aucie? 🙂

    • Marcin Wojciechowski

      Bardzo bym chciał zwiedzić ten kraj ale nie mam z kim. Można się zabrać? 🙂
      mój mail wojciechmisiek@wp.pl

  • Monika MK

    Fantastyczny artykul 🙂
    Wybieramy się rodzinnie (2+2) na Islandie 26.06.17-11.07.17
    szukam samochodu na ten okres w rozsadnej cenie. Będę wdzieczna za jakieś sugestie, linki 😀

  • Bardzo dobry artykuł ! 🙂

    Za parę dni wylatujemy do pracy na Islandię. Mamy lot do Reykjavik a pracę udało nam się znaleźć w Reykjahlí, czyli prawie 500km dalej. Orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa z autostopem na wyspie?

  • Anywhere.to

    Idealnie, właśnie planujemy swoją podróż tam, przydadzą się Wasze wskazówki!
    Pozdrawiamy,
    http://www.blog.anywhere.to

  • Hej! Kemping nad wodospadem Dynjandi to zdecydowanie jedna z moich ulubionych miejscówek. Jak tam byliśmy, to nawet trafiła nam się zorza 🙂

    Muszę niestety zmartwić amatorów noclegów na dziko. Od 2013 roku jest to nielegalne i można dostać całkiem spory mandat. Przed 2013 było tak, jak piszecie w poście. Przepisy się zmieniły i teraz można się rozbić poza zorganizowanym kempingiem jedynie, jeśli właściciel gruntu (a na Islandii wszystkie tereny są prywatne) postawił tabliczkę, że kemping jest dozwolony. Oczywiście praktycznie nigdzie czegoś takiego nie uświadczycie. Turyści zmotoryzowani mogą zatrzymywać się na noc tylko na kempingach. Od tej reguły jest jeden wyjątek – turyści, którzy przemierzają pieszo odludne górskie tereny (z dala od dróg i cywilizacji), mogą się rozbić w danym miejscu na jedną noc.

    Chociaż na Islandii mieszkam od 2014 roku, dowiedziałem się o tym dopiero rok temu, jak na swoim blogu zachwalałem dzikie biwaki. Zgłosiło się do mnie wtedy sporo oburzonych Islandczyków, uświadamiając mi, że jest to nielegalne. Islandia zatem (w przeciwieństwie do innych krajów Skandynawii) już nie rozpieszcza miłośników noclegów na dziko.

  • a co powiecie na Albania? ? :))

  • Jadę w tym roku, czerwiec 😉

  • Łukasz 😉

  • Zuzanna Stanoch

  • My! Mamy jeszcze dwa miejsca w samochodzie (4×4). Jedziecie z nami ? 🙂

  • ja też bardzo mile wspominam przygody na Islandii i nieoczekiwane spotkanie z załogą BUSAhttps://www.youtube.com/watch?v=yXwjK8D6uFs

  • Marianna Owca może jako reprezentant Kawa w krzakach parę słów?☺️

  • Aneta obczaj : )

  • Super filmik, z energią

  • Ola Pł, Ewelina Kozielska, Patrycja Brzeska wrzesień tuż tuż i nasza wyprawa!!!! Czytajcie panienki czytajcie!

  • Ja planuje się wybrać we wrześniu!! KTOŚ COŚ?

    • Małgosia Cicha

      Lecę tam wtedy ze znajomą, zamierzasz wynająć auto?

  • Dominik Hamerla

  • Filip Marzena

  • Ola Babicz

  • Ja polecam mocno Islandię na rowerze 😉 Trochę zdjęć, które mogą zachęcić do takiej wyprawy – https://web.facebook.com/kubawitekonline/photos/?tab=album&album_id=585271238334443

  • Czytam, oglądam i szukam inspiracji, więc artykuł jak znalazł 🙂 lecimy z bratem w maju i jesteśmy na etapie planowania 🙂 namiot na dziko? czy campingi?

  • Gibraltar, Norwegia, Panama I Kolumbia

  • Bilety już kupione, 7-14 kwietnia 🙂

  • Marta Decker ❤

  • Piotr Romanowski 🙂

  • Dominika

  • Bylam. Boskie widoki 🙂

  • My w tym roku tylko IRAN kamperem.

  • Pytanie do osob ktore juz byly albo się wybierają: czy taka przyjemnosc jest mega droga, droga czy przecietnie droga..? Pytam o same ceny biletow lotniczych.

    • Bilety lotnicze przez Norwegie kosztowały nas ok 500 zł w 2 str, teraz można i taniej znaleźć, przez Londyn lub bezpośrednio z Polski. Noclegi mieliśmy za ok 120 zł od osoby przez booking.com, najdrozej wyszło wynajęcie auta, ale przy 4 os tragedii nie ma. Byliśmy na początku września, było pięknie!

    • Dzięki za podpowiedź. Moze uda się w 2018 roku;)

    • od marca będą też loty z Katowic. ogólnie jak zaplanujesz wczesniej to nawet za 300zł w obie strony polecisz z Gdańska

    • Kursuję na tej trasie kilka razy w roku – najczęściej 500-800 zł za lot w obie strony Wizzairem z Warszawy lub Gdańska. czasami można trafić fajną promocję i polecieć już za 300-400 zł.

  • Angie ❤️

  • Zazdroszczę tym którzy są jeszcze przed <3

    • Czy ja wiem – ja jestem w trakcie, dziewiętnasty miesiąc na Islandii i wciąż nie mam dosyć. Tą wyspą nie sposób się znudzić. O każdej porze roku wygląda zupełnie inaczej i ciągle jest coś nowego do odkrycia 🙂

  • Chciałabym bardzo…

  • A co filmików już nie nagrywacie? ;o

  • Ja byłem w tym roku.Zarąbiście było

  • Wiktoria coś dla ciebie

  • Wybieramy się w maju. Auto wynajęte. Już nie umiem się doczekać

  • Lecimy w marcu, zostało nam jeszcze tylko nieco ponad 8 tygodni 🙂

  • O, tak, Islandia już dawno skradła mi serce… W zeszłym roku byłam 2razy, teraz lecę na własne urodziny a w lecie ponownie wokół wyspy cośpokręcić do filmu… Nigdzie indziej na świecie nie czuję się tak jak tam

  • Polecam wynająć samochód z dużą „paką” lub jakiegoś multivana i spanie w nim na karimatach i w spiworach. Dużo bardziej sie opłaci w kontekście budżetu bo noclegi na Islandii drogie a jest tam tyle do obejrzenia, że szkoda czasu na codzienne powroty do tego samego miejsca noclegowego.
    W kwestii poruszania się po wyspie – tylko wynajety samochód, komunikacja autobusowa jest taka, że nie widzialem tam jakiegokolwiek publicznego autokaru a sieć kolejowa… nie istnieje 🙂
    Jakby ktoś był ciekawy: https://m.youtube.com/watch?v=7MaWoG4Ow2Y

    • zgadzamy się. A te miejsca, w których rozbijaliśmy namioty.. jak z obrazka. Każde kolejne piękniejsze, a jak Ci się wydaje, że już piękniej być nie może, to się okazuje, że jednak może 🙂

    • Busem Przez Świat – Bus Around The World no tak, zapomniałem o możliwości spania w namiocie… Najlepsze jest to, że można go rozbić praktycznie wszędzie 🙂
      Bardzo charakterystyczne są tam sytuacje gdy wyjeżdżając zza zakrętu widzimy niesamowity krajobraz („o ku*wa!!!”), zatrzymujemy się, robimy film, zdjęcia, pakujemy się do wozu. Za 5 kilometrów wyjeżdżamy zza górki i ponowne „o ku*waaaaa!!!”… I tak w koło… 🙂

    • Nie musisz spać w jednym miejscu… 😉 polecam Airbnb, nie ma problemu z noclegami na jedną noc.

    • Wiem o tym, sam mialem nocleg z Airbnb ale noclegi na Islandii sa drogie wiec mozna przyoszczedzic i na biezaco wg potrzeb modyfikowac swoje plany wycieczkowe. Poza tym, niektorzy (w tym ja) wrecz nienawidza szukac noclegów 🙂

  • Ja sie wybieram na islandie 😀
    Bede mniej wiecej od 14 lipca do 8 sierpnia
    Wczesniej zamierzam dotrzec tam przez szetlandy i wyspy owcze

    • Super! Czyli rozumiem, że zabierasz tam własny samochód i płyniesz promem z Danii? Mnie też w tym roku czekają Wyspy Owcze. Już nie mogę się doczekać 🙂

  • Super, lecę właśnie w czerwcu, 10 dni exploring Islandię 🙂 x

  • Najs poradnik, wspomnieliście chyba o wszystkim co najważniejsze! Islandia to piękny kraj, trzeba tam jeszcze wrócić 😉

  • Dzięki za poradnik – będę w Islandii w maju 2017 i już nie mogę się doczekać.!!

  • EAgroup Pl

    Super poradnik;) aby była okazja aby się przydał;)
    w 2017 będzie trip;) http://przegladislandzki.pl/

  • Mirosław Stefanek

    Kilka uwag do tekstu. Jeżeli nie macie zamiaru wjeżdżać w interior, to auto 4×4 jest zbędne. Jednocześnie zaoszczędzacie sporo pieniędzy na wynajmie. Trzeba pamiętać, by wykupić ubezpieczenie od stłuczenia przedniej szyby, naprawdę się to zdarza. Jeżeli nie planujecie noclegu w namiocie warto nocować w gospodarstwach agroturystycznych, jest lepiej i taniej niż na kempingu. Jadąc szosą nr 1, czyli okalającą wyspę i chcąc zobaczyć większość atrakcji należy liczyć około 2000 tysiące km. Ja z Kefawiku do Kefawiku zrobiłem dokładnie 2005 km. Co do mitycznych wielorybów, to wszystko się zgadza, choć mnie udało się zobaczyć grzbiet i ogon… A poza tym – Islandia kradnie serce 🙂

  • Olu, Karolu,

    gratulujemy zajęcia świetnego miejsca w rankingu polskich wpisów podróżniczych 2015 roku! 🙂

    Zestawienie, zorganizowane przez nas po raz drugi, wyróżnia najciekawsze, najpopularniejsze wpisy z polskich blogów podróżnicznych w 2015 roku. Cały ranking dostępny jest na stronie:

    http://www.national-geographic.pl/blogi/kierunki/top-40-polskich-wpisow-podrozniczych-2015-roku

    Pozdrawiamy 🙂

    Agnieszka & Szymon

  • #jestesmyzToba #cebulaki_laczcie_sie

  • jest rozdzielenie, ale była sytuacja, że w damskiej trafiła się kobieta która nie do końca była kobietą 😉

  • Dorota Chudzik

    Czy mógłbyś zdradzić skąd wypożyczaliście auta na Islandii i jak oceniacie wypożyczalnie? Planujemy 10 dni na przełomie maja i czerwca i własnie myślimy gdzie wziąć auto żeby niepotrzebnie nie przepłacać. Dzięki bardzo.

    • Auta wypożyczyliśmy w polskiej firmie Icepol (www.icepole.eu). Jeżeli wybieracie się na Islandię to koniecznie weźcie auto 4×4. Firmę Icepol polecamy, auta spisały się bardzo dobrze a cena była najniższa ze wszystkich wypożyczalni na Islandii.

  • Kacper

    Świetny artykuł, bardzo inspirujący blog. Islandia to piękny kraj, i na prawdę chciałbym kiedyś móc tam być. Dzięki za wskazówki.

  • Ceres Sophia

    Z większością punktów się zgadzam, ale:
    Darmowa ciepła woda – ŻE CO?! Darmowa to jest zimna, za ciepłą się płaci. Poza tym tylko w Reykjaviku i okolicach woda wali siarką, na północy woda pochodzi z górskich źródeł. Nie wiem jak jest w pozostałych częściach wyspy.
    Co do płacenia kartą, to tak, można praktycznie wszędzie – ale niekoniecznie paypass, nawet w Reykjaviku. Z tego co zauważyłam mają po prostu stare terminale nie obsługujące płatności zbliżeniowych.
    Darmowa kawa i często również woda spotykana jest nie tylko w sklepach i na stacjach benzynowych, ale również np na basenach.
    A propo sklepów – są one otwarte dużo krócej niż w PL – zwykle w godzinach 10-18, a w weekendy nawet jeszcze krócej. Jedynie na stacjach benzynowych jest inaczej. Trzeba o tym pamiętać, bo jadąc mija się raczej niewiele miejscowości, a sklepy są tylko w tych większych – tak więc raczej nie należy skąpić na paliwo, chyba że chce się wylądować z pustym bakiem pośrodku niczego ;D.
    Policja – najwięcej jest oczywiście w stolicy, im dalej tym mniej – u nas też przecież nie stoją na każdym rogu. Tata mi tłumaczył, że u nich w miejscowości jak jest rozróba to policja najpierw jedzie do Polaków, którzy już są tam znani z rozrabiania. Ogólnie ciężko spotkać policję na drogach, w końcu to kraj mało zamieszkany.

    Polacy – stanowią liczną grupę, dodajmy jeszcze ludzi mówiących po polsku (Litwini!) do tego stopnia, że usłyszeć nasz język mogłam praktycznie wszędzie gdzie byłam – zabawnie było jak w Jysku szukałam z mężem sitka do herbaty i podszedł do nas pan z obsługi i po polsku zaproponował pomoc :). Jeśli chodzi o język angielski to spotkałam przez cały nasz dwutygodniowy pobyt JEDNĄ osobę (sprzedawczyni w jednym ze sklepów w centrum handlowym w stolicy), która nie mówiła w tym języku. I spotkałam też Włocha pracującego w kawiarni przy gejzerach, który słowa nie mówił po islandzku, za to tylko po angielsku. Skąd wiem? Bo mój prawie szwagier chciał nam kawę i lody zamówić po islandzku, a Włoch odpowiedział, po angielsku, że nie rozumie po islandzku ;P
    Zresztą nasi rodacy są jak zawsze czadowi – wielu z nich mieszka tam od lat, nie zna języka, ciągle narzeka, że drogo, nigdzie nie było i nic nie widziało, na wszystko szkoda im pieniędzy (a większość atrakcji jest albo darmo albo kosztuje śmieszne pieniądze na ten kraj – 500 koron kosztuje kawa, a paczka papierosów ponad 1000; natomiast samochód to podstawa bo bez niego ciężko nawet do sklepu po zakupy biorąc pod uwagę odległości między mniejszymi miejscowościami). Oczywiście nie wszyscy są tacy, ale wiele takich przypadków spotkaliśmy.
    Ciekawostka – żeby prowadzić na Islandii samochód wcale nie trzeba mieć prawa jazdy. Prowadzić może osoba bez prawa, pod opieką osoby posiadającej ten dokument i jest to legalne z tego, co mi mówiono. Inna sprawa, że wielu Polaków prowadzi samochody bez uprawnień i wcale się tym nie krępuje.
    Lotniska – to akurat zrozumiałe, w tym kraju to najszybszy i najdogodniejszy środek transportu. W większości przypadków wymagających chorych wysyła się samolotem do Reyjkaviku, gdyż miejscowe szpitale zwykle oferują podstawową opiekę medyczną, nie posiadają odpowiedniego sprzętu i lekarzy specjalistów. Poza tym zimą, przy takich ilościach śniegu i z samolotami bywa różnie. Wiele lotnisk to lotniska awaryjne.
    Baseny – owszem trzeba się myć, ale jakoś nikt mnie nie pogonił, że wchodzę pod prysznic w kostiumie kąpielowym zamiast nago. Nawet w Blue Lagoon (swoją drogą to w sezonie strasznie zdzierają – nie polecam, 50 euro za godzinę według oficjalnego cennika, z ryzykiem że nie wpuszczą bez uprzedniej rezerwacji bo tylu chętnych podczas gdy poza sezonem jest taniej i wchodzi się na czas nieokreślony). I nawet Islandczycy nie zawsze się do tego stosują. A byłam na basenie prawie codziennie i to w różnych miejscowościach.
    Narodowe rozrywki Islandczyków – golf, jazda konno, pluskanie się w ciepłych basenach i spacery; z mniej oficjalnych picie i narkotyki (podobno są dużym problemem).
    Co mnie zdziwiło? To, że drzwi toalet otwierają się w drugą stronę (do wewnątrz), odwrotnie niż u nas! Niestety, nikt nie potrafił mi wyjaśnić dlaczego tak jest.

    • Trzeba mieć prawo jazdy. Osoby o których piszesz to młodzi kierowcy którzy są w trakcie nauki i mogą uczyć się praktyki przy opiekunie. samochód jest wtedy oznaczony specjalna plakietka æfingaakstur. dużo innych nieprawidłowości jeszcze tu zamieściłaś.

  • „Wiatr przerabiający owce na swetry” – Jesteście boscy! 🙂

  • Mariusz Kucharczyk

    Na południe od pól geotermalnych w Krysuviku zgapiliśmy się nieco i zamiast drogą pojechaliśmy off-roadem jakieś dwa trzy kilometry. Po powrocie na drogę już czekał na nas pan strażnik przyrody w wielkim czarnym pickupie. Ostro nas ochrzanił, powiedział, że takich rzeczy w Islandii się nie robi i że gdyby powiadomił teraz policję, to czekałaby nas sroga grzywna albo odsiadka. Strażnik z wyglądu i z zachowania był kropka w kropkę jak Hank Schrader z Breaking Bad, więc grzecznie przyjęliśmy reprymendę i mocno odetchnęliśmy z ulgą, gdy odjechał.

    Tak więc potwierdzam – off roadu lepiej nie próbować. Fakt, Krysuvik leży raptem 30km od stolicy, wokół jest sporo znanych atrakcji, więc i zagęszczenie patroli musi być większe niż w interiorze. Ale mi jedno spotkanie ze „strażnikiem teksasu” w zupełności wystarczy 🙂

  • No i nie dość, że praktycznie to i zabawnie. Super. A zdjęcia to Oli sprawka? Bo się rozpływam!

  • Baśka

    Najtańszy ale też najgorszy – samochody strasznie się psują i są w opłakanym stanie..

    • My auta wypożyczyliśmy w polskiej firmie Icepol (www.icepole.eu). Jeżeli wybieracie się na Islandię to koniecznie weźcie auto 4×4. Firmę Icepol polecamy, auta spisały się dobrze a cena była najniższa ze wszystkich wypożyczalni na Islandii. Co do stanu samochodów – nie były może najnowsze, ale jak coś się działo (w jednym przedziurawił się tłumik i hałasował) to zostaliśmy skierowani do najbliższego warsztatu gdzie na koszt wypożyczalni usterka została naprawiona. Jak w drugim aucie działo się coś poważniejszego to auto zostało wymienione (dojechali do nas z nowym autem)

      • Lukasz

        Dwie awarie w ciągu niespełna trzech tygodni to niezbyt zachęcające statystyki

  • Artur

    Zgadzam się z większością porad 🙂 Przeszliśmy z kolegą na piechotę Islandię w poprzek no i może tylko trochę co do posiadania gotówki radziłbym zabrać, jeżeli wybieracie się w ten „dzikszy” interior 🙂 Zbieramy pieniążki dla chorego dziecka:
    https://www.facebook.com/IslandiaDlaFrania

  • Mateusz Peczyński

    Polecilibyście jakąś wypożyczalnie samochodu 4×4? 🙂

    • zlotaproporcja.pl

      studiowalismy rozne wypozyczalnie i ta jest jedna z najlepszych (opłaty, ubezpieczenia, limity kilometrów) – kuku campers – jednak warto zabookowac co najmniej 2-3 miesiace wczesniej, auta znikaja jak świeże bułeczki

  • noJaOlga

    Rydwan i owce w jednym zdaniu, bardzo w 10- tkę. Git. Zachęcająco i pigułkowo.

x

Check Also

Niesamowita Islandia

Gorące źródła, fiordy, lodowce, gejzery, gotowanie jajek, owce, konie, elfy, opuszczone baseny, maskonury i obciachowe swetry!

Pinterest
Email