Lenovo East Trip – dzien 30 – albanskie bunkry
Kategoria: Lenovo East Trip 2011 autor: Karol, Busem Przez Świat
31.sierpnia.2011
Dzien 30
W nocy przekraczamy granice z Albania. Bez problemu udaje sie z tymczasowym dowodem rejestracyjnym.
Zaledwie 20% terenow w Albani jest polozona ponizej 200 m.n.p.m. – reszta kraju jest niesamowicie gorzysta co owocuje licznymi kretymi i stromymi drogami.
Pod koniec lat 70tych po smierci Mao Tse-Tunga nastapilo zerwanie sojuszu Albanii z Chinami. Kraj znalazl sie w zupelnej izolacji miedzynarodowej. Poczucie zagrozenia z kazdej strony zaowocowalo betonowymi bunkrami. Plan zakladal ze kazda rodzina znajdzie w nich schronienie. Sa wiec w miastach, na plazach i w szczerym polu. Doslownie wszedzie.
Kiedy stajemy na poboczu zatrzymuje sie przy nas zwariowany stary motor. Kto nim jedzie? Oczywiscie Polacy
. Magda i Tomek podrozuja po Balkanach, udalo im sie dojechac nawet do Gruzji!
- Jak skoncza nam sie pieniadze to powloczymy sie jeszcze z miesiac bez kasy i wracamy do Polski – zapowiedzial Tomek. Gratulujemy podejscia do zycia i zyczymy powodzenia
.
Spedzamy wspolnie czas na plazy – tak czystej wody jeszcze nie widzielismy! Nawet przy 10m glebokosci widac bialy piaseczek na dnie.
Nie brakuje tu dzikich plaz na ktorych bez problemu mozna rozbic obozowisko.
Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.


Tagi: 






























































ostatnie zdjecie ma w sobie cos z epickości, coś z tajemniczosci, cos z wyjatkowosci. Piękne.
piękny kraj, w tym roku spędziłam tam cudne dwa tygodnie, polecam zobaczyć Sarande, Butrinti i piękne plaże Ksamil
No chlopaki, tylko Wam pozazdroscic.
Zycze Wam powodzenia.
panowie!!! ale Wam zazdroszcze ze bedziecie w chorwacji…kocham ten kraj bylem w tym roku bardzo krotko bo tylko tydzien…
Eh, cóż mogę powiedzieć. Zazdrość, zazdrość ! powodzenia wam życzę !:)