Busem Przez Świat

Studenckie wyprawy hipisowskim busem dookoła świata!


21-letnim busem przejechaliśmy już 28 państw w 3 wyprawach, aktualnie szykujemy się do czwartej, America Trip 2012, poszukujemy sponsorów

image

Dzien 28
Przejechane 7800 km

Warszawa, 3.15 rano.
Na lotnisko przybywaja pasazerowie szykujacy sie do lotu z biura podrozy Itaka na wakacje do Aten. Do kazdego z nich podchodzi Ola. Tlumaczy sytuacje – ekipa podroznikow utknela w Grecji bo skradziono im dokumenty. Prosi o zabranie do samolotu dowodu rejestracyjnego busa, który udało się już załatwić w Polsce dzięki pomocy i zaangażowaniu wielu życzliwych ludzi.
Na lotnisku kolejni ludzie z oburzeniem odmawiaja. Odwracaja glowe, ignoruja a nawet wyzywaja (!) i próbują przegonic . Nawet mlode dziewczyny ktore znaja Busem Przez Swiat i sledza wyprawe nie chca pomoc i wziac pieprzonego kawalka papieru
Kiedy juz prawie wszyscy odmawiaja pojawia sie Adrian z kolega i jako jedni z nielicznych wysluchuja Ole. Zgadzaja sie zabrac dowod.
Adrianowi serdecznie dziekujemy.

Ateny, 7.30 czasu polskiego.
Ekipa Busa z wielka kartka wyczekuje na lotnisku juz 2 godziny wczesniej. Z lekkim opoznieniem przybywa samolot. Adrian przekazuje nam tymczasowy dowod rejestracyjny auta. Z nim powinno nam sie udac przekroczyc granice z Albania a potem z Kosowem.

Kierujemy sie na polnoc Grecji.


 

Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Odpowiedzi: 7 do wpisu “Lenovo East Trip – dzien 28 – Ola ratuje wyprawe, lot Warszawa – Ateny”

  1. b pisze:

    Mnie zawsze śmieszyło jak ludzie piszą “nienawidzę was bo spełniacie moje marzenie”, a ja wiem że 90% ludzi nie byłoby gotowych na takie wyzwanie. To nie jest podróż z pkt A do B bo trzeba pokonać masę problemów, większość by poległa na drobnej awarii i wróciło do polski porzucając busika na poboczu.

  2. konrad pisze:

    bo wszyscy Polacy to jedna rodzina….jeden czy drugi kawał skur…….a.Tacy jesteśmy.Wrzucamy do puszeczki,kiedy ktos widzi i klepie nas po ramieniu,anonimoo-bez poklasku-ciężko nam o wzniosłe gesty.Porażka

  3. Damian pisze:

    Bo to Polacy, nic mnie już nie zdziwi…

  4. Adriana pisze:

    nie no tego się nie spodziewałam, zwykłą kartkę papieru bać się przewieź, wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd, mam nadzieje ze ludzie podróżujący z Itaki tym lotem z ciekawości przeczytają co się o nich tutaj pisze.
    Trzymam kciuki Chłopaki dacie rade jak nie Wy to kto??

  5. Miłosz pisze:

    Nie ma się co dziwić odmawianiu. Oczywiście, rozumiem was, to nic miłego. Jednakże jedna rzecz jest irytująca. Sposób w jaki odmawiali. Jak można wyzywać kogoś. Odmówić i już. Ale żeby wyzwywać, przeganiać… No nie, brak kultury, totalne chamstwo. Jeżeli ktoś o was słyszał (a z tego, co piszecie byli i tacy), to tym bardziej. Bo ci co o was pojęcia nie mają, to pewnie wietrzyli jakiś przekręt i cuda.

    Wstyd mi za tych ludzi.

  6. cwieta pisze:

    Co za ludzie…najgorsze jest to ,że na FB wszyscy się dziwią i nierozumieją czemu u nas nikt nie chce pomóc?! skoro wszyscy chcą pomagać to czemu, 99% na lotnisku “zlała” temat

  7. TomTom pisze:

    Nie chciałem tego pisać na facebooku ale przypuszczałem że tak będzie. Może nie tyle nieczułe dupki, co nieufni. Po tylu 45 latach komuny i 20 latach socjalizmu nie ma się co dziwić. Ja lecąc kiedyś do Dublina wziąłem komuś pieniądze z lotniska dla osoby, która była bez pracy i chwilowo bez środków do życia. Oczywiście też nikt nie chciał tego nawet ruszyć. Ale znam pozytywne przypadki – na przykład w Paryżu po lądowaniu spotkałem siostrę zakonną, która przeprowadziła mnie przez to piękne miasto na jego drugi koniec – do stacji kolejowej z której miałem pociąg :) . Zależy na kogo się trafi. Trzymam kciuki za dalszą część wyprawy!

Zostaw odpowiedź