Dzien 24 – Francja – 6h pchania busa autostrada pod prad
Kategoria: Europa 2010 czyli busem dookoła Europy autor: Karol, Busem Przez Świat
23.sierpnia.2010

Dzien 24 – przejechane: 6607km,
Poniedzialek, 23 sierpnia 2010
W nocy uruchamiamy busa i ruszamy dalej.
Na autostradzie auto staje. Skrzynia robi co chce – bez naszej ingerencji wbija i wybija losowe biegi. Postanawiamy pchac busa do najblizszego zjazdu – czyli do tylu. Pchamy go tylem pod prad, pasem awaryjnym, co chwile zatrzymujac sie i udajac ze tylko stoimy (a nie pchamy pod prad
). Co 100m przestawiamy trojkat ostrzegawczy, swiatla awaryjne nie dzialaja. Zaczynamy pchac po polnocy, konczymy dopiero przed 6 rano. Co chwile pada deszcz, czasem wbija sie bieg i auto samo podjezdza do przodu dodajac nam dystansu.. (na wylaczonym silniku nie dalo sie pchac a na wlaczonym sam podjezdzal) – 10m do tylu i kilka do przodu.
Wykonczeni zalujemy ze jest nas tylko czterech do pchania..
W koncu znajdujemy zjazd serwisowy i spychamy tam busa. Rano budzi nas pani z zandarmerii, wzywa lawete ktora zwozi nas z autostrady. Nie mamy assistans ale udaje sie dogadac na tansza oplate bez naliczania kilometrow. Kasy nie trzeba placic od razu – konfiskuja auto, ktore mozna potem do 3 tygodni wykupic (kazdy kolejny dzien 8€), lub zostawic i nie trzeba oplacac lawety – jesli sie nie ma kasy to zezlomuja auto za darmo.
P.S. Banknoty 500€ sa duzym problemem za granica – nikt nie chce ich przyjac, jedynie na poczcie lub w duzym banku udaje sie rozmienic.
Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.


Tagi: 





























































Dacie sobie radę!
) ;*
Trzymam za Was kciuki, żebyście dotarli spokojnie do Świdnicy