Busem Przez Świat

Studenckie wyprawy hipisowskim busem dookoła świata!


21-letnim busem przejechaliśmy już 28 państw w 3 wyprawach, aktualnie szykujemy się do czwartej, America Trip 2012, poszukujemy sponsorów

IMG_0876
image

image

image

image

image

image

image

image

image

Dzien 11, przejechane: 2413km
Wtorek, 10 sierpnia 2010

Opuszczamy plaze Lazurowego Wybrzeza i jedziemy na zachod. Po drodze mijamy liczne winnice oraz grupki kolarzy (spotykamy ich co chwile w calej Francji). Niemal z kazdego puntku w Roussillon widac gore Mont Canigou – najdalej na wschod wysunieta kulminacje Pirenejow, a zarazem symbol jednosci calej Katalonii.
Na polnoc od Nimes (Langwedocja) wsrod srodziemnomorskiej roslinnosci doliny Gard wyrasta Pont du Gard – ogromny akwedukt, jedna z najwspanialszych budowli starozytnych Rzymian (akwedukt ten znajduje sie na banknocie 5€).
Pod akweduktem przeplywa rzeka Rodan (Rhone) – przylaczamy sie do francuzow i skaczemy ze skal do zimnej wody :D – idealne rozwiazanie na ten goracy dzien (ponad 30 stopni).
Parking pod akweduktem kosztuje 15€, ale wystarczy pojechac kawalek na polnoc z drugiej strony i mozna zaparkowac za darmo ;)

Arles – miasto van Gogha (“brzytwa z Arles” – to tu slynny malarz pozbawil sie ucha) . Ogladamy amfiteatr – jedna z najstarszych rzymskich budowli na terenie Galii ( 80-90 rok n.e.) – arena moze pomiescic 20tys widzow i jest wciaz uzytkowana – odbywaja sie tam prowansalskie korridy bez krwi – nastepne sa planowane na 16ty sierpnia oraz 10-12 wrzesnia. Na Place du Forum ogladamy zolta kawiarenke Cafe van Gogh znana z obrazu malarza. Od razu zostajemy zaczepieni przez kelnera ktory zachwala danie dnia – owoce morza oraz “Salat van Gogh” – w sumie ok 30€ za porcje.
Na nocleg jedziemy do krainy flamingow i dzikich koni – Camargue, polozonej miedzy rzekami Rhone i Petit Rhone a morzem Srodziemnym.


 

Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź